Tydzień zielonej marynary czyli pierwszy szlem w roku nadchodzi

Napisane 05.04.2017 przez Tomasz Zembrowski

Zielona Marynarka Masters

 

Jest początek kwietnia więc każdego szanującego golfistę nurtują dwie sprawy – kto zgarnie zieloną marynarkę i co będą jedli na kolacji zwycięzców. Na drugie pytanie wolałbym w ogóle nie odpowiadać bo jak Danny Willet zaserwuje jakieś angielskie śniadanie na obiad to część zawodników może nie dotrzeć na start. Na pierwsze pytanie natomiast odpowiedź poznamy dopiero w niedziele. Tiger Woods już kolejny raz  nie pojawi się w Auguście. Na Tigerze jednak świat się nie kończy…jest cała reszta, która aż się pali do zwycięstwa. Jest Dustin Johnson, który wyprawia rzeczy nieprawdopodobne w tym sezonie, jest Bubba Watson który chętnie by wygrał tutaj trzeci raz i Phil Mickelson, który w The Masters jest ZAWSZE groźny (wygrywał tu już 3 razy i 5 razy był trzeci), jest Rory, który chce pokazać że nie mimo problemów nadal jest w czołówce, jest Cabrera, który może przez cały rok opalać się w Argentynie a w Masters i tak będzie w czubie. Poza nimi jest jeszcze prawie setka kolejnych zawodników, z któtych każdy dałby się pociąć za zieloną marynarę.

Co z tego wyniknie będziemy wiedzieć już za kilka dni. Ale zanim to nastąpi przypomnijmy sobie czym tak właściwie jest najmłodszy turniej wielkoszlemowy i czym zasłynęła jego arena czyli Augusta National?

A zaczęło się niewesoło, ponieważ powstanie pola Augusta National od początku wisiało na włosku z powodu II Wojny Światowej i Wielkiej Depresji. Pierwotny budżet plan zakładał 1800 członków ale kiedy rozgrywano pierwsze The Masters, w klubie było tylko 76 grających członków. Organizatorów turnieju nie było nawet stać na wypłacenie wygranej pierwszemu zwycięzcy Hortonowi Smithowi (nie mówiąc o pozostałych 17 zawodnikach). Z pomocą przyszli członkowie i wrzucili trochę dolarów do puli nagród. 

Sam pierwotny projekt zakładał też nie jedną ale dwie 18tki (jedną jako pole mistrzowskie a drugą…dla kobiet) korty tenisowe i do squasha oraz 18 dolkowe pole pitch and putt. Do tego wszystkiego miało powstać kilka tuzinów domów dla członków oraz hotel. Skończyło się na 18tce i 9 pitch and putt a dom Dennisa Redmonda zburzonowo i za 100 tysięcy dolarów postawiono domek klubowy. 

 

The Masters nazywany również The Masters Championship lub U.S. Masters. W 1934 roku Robert Tyre Jones i Clifford Roberts postanowili zorganizować turniej golfowy, który zadebiutował jako Augusta Invitation Tornament. Inowacyjnie zaprojektowane pole przez Alistera MacKenzie miało ułatwić publiczności obserwowanie zmagań golfistów. Można powiedzieć że MacKenzie wyprzedził swoją epokę zmieniając ulokowanie pagórków i wzniesień otaczających dołki, tak by widzowie mieli lepszy widok na to, co dzieje się w trakcie gry…ale niestety nigdy nie zobaczył “swojego dziecka” w pełnym rozkwicie, zmarł nagle zanim zasiano pierwszy raz trawę.

gwsl05_master_fact

Clifford Roberts w 1938 roku już chciał nazwać turniej “The Masters, ale Bobby Jones nie był “fanem” tej koncepcji. Jones i Roberts zanim wpadli na pomysł swojego własnego turnieju, próbowali zostać gospodarzami US Open w 1934 roku…dopiero kiedy im odmówiono postanowili zorganizować coś nowego. Clifford był także pomysłodawcą systemu “over-and-under” wykorzystanej po raz pierwszy w Masters  1960 roku. Dziś na żadnym turnieju nie widzi się już ilości uderzeń ale właśnie czy zawodnik jest plus czy minus w stosunku do par pola. Widać świat “łyknął” pomysł.

Pierwotnie planowano zbudować w Auguście 19dołek (i wcale nie chodziło o bar), miał to być krótki 90 jardowy dołek par3 umieszczony miedzy 9 i 18 greenem, na którym przegrywający zawodnik mógłby się odegrać w zakładzie (double ore nothing). Projektu nie zrealizowana częściowo z powodów ekonomicznych a częściowo dlatego, że ów green przeszkadzałby w oglądaniu publiczności zmagań na ostatnim greenie.

MapkaAugusty1931

mapa Augusty z 1931 roku

Od 1937 roku wprowadzono zwyczaj noszenia zielonej marynarki przez członków klubu (chodziło tak na prawdę o to, by oglądający Masters wiedzieli kogo mają poprosić o pomoc albo zapytać którędy do toalety), a od 1949 roku otrzymują ją również zwycięzcy Masters ale po roku muszą ją zwrócić. Gary Player, jest jedynym gagatkiem, któremu udało się jej nie zwrócić po tym jak “zapomniał” jej zabrać rok po zwycięstwie w 1961 roku. Jakbyście chcieli jej szukać to znajduje się ona w muzeum World Golf Hall of Fame in St. Augustine na Florydzie

gary_player_jacket

 

Inną tradycją, kultywowaną do dzisiaj jest mini turniej rozgrywany w dniu treningowym na małym 9-dołkowym polu. W czasie tego mini-turnieju zamiast profesjonalnych caddych torby golfistów noszą ich najbliżsi. Kolejnymi tradycjami jest Champions Dinner, zainaugurowany przez Bena Hogana, czyli obiadek tylko dla specjalnych gości. Umownie menu ustala broniący tytuł. Kolejną tradycją są „honorowe uderzenia” wykonywane przez największych golfistów w historii (Snead, Nelson, Palmer to tylko wierzchołek góry lodowej). Od 1940 roku ustalono, że turniej ma odbywać się w pierwszym pełnym tygodniu kwietnia . Liczba zawodników jest mniejsza, w porównaniu do innych szlemów, ponieważ dawniej nie odbywały się tu kwalifikacje – do Augusta National Golf Club zawodnicy mogli wejść jedynie na zaproszenie.
W odróżnieniu do pozostałych trzech zawodów Wielkiego Szlemu, The Masters jest zawsze rozgrywany na tym samym polu – Augusta National Golf Club w stanie Georgia, na polu, którego współautorem był sam Bobby.

WojnaAugusta

Pierwsza edycja turnieju Masters została rozegrana w 1934 roku ( zwycięzcą został Horton Smith). Co ciekawe w pierwszym roku front 9 pełniły rolę dołki 10 – 18, (back 9) rozgrywano dołki od 1 – 9. w następnym roku jednak zmieniono tą kolejność, która obowiązuje do dnia dzisiejszego. W latach 1943-1945 turniej nie odbywał się z powodu II Wojny Światowej, poza tym pole zostało przemianowane na wojskową farmę hodującą bydło (200 sztuk) oraz indyki (1400 sztuk).

gwsl12_master_fact

The Masters jest pierwszą imprezą:

gdzie rozegrano 72 dołki w 4 dni,

gdzie zmieściło się 1000 samochodów na parkingu,

którego przebieg był transmitowany w radiu,

gdzie wykorzystano liny do odseparowania oglądających i grających,

gdzie wybudowano trybuny dla oglądających,

gdzie zatrudniono prywatnych detektywów, żeby zapewnili bezpieczeństwo i uniemożliwili poza klubową sprzedaż biletów
Najwięcej razy bo aż 6-krotnie zieloną marynarkę ubierał Jack Nicklaus (między 1963, a 1986 – ostatni raz w wieku 46 lat), Arnold Palmer i Tiger Woods dokonali tego cztery natomiast Jimmy Demaret, Sam Snead, Gary Player, Nick Faldo i Phil Mickelson trzy razy. Tiger Woods zapisał się na kartach historii wygrywając tutaj w 1997 roku przewagą – bagatela 12 uderzeń (miał wówczas zaledwie 21 lat!!!!). Tylko trzem zawodnikom udało się obronić tytuł dokonał tego Jack Nicklaus w 1966 roku, Woods w 2002 i Nick Faldo 1990 roku.

piłka golfowa  Gene Sarazen

 

Inną słynną historią z Augusty jest Gene Sarazen i jego „strzał o którym usłyszał cały świat”. W 1935 roku w rundzie finałowej na 4 dołki przed końcem miał 3 uderzenia straty ale na dołku 15 zrobił albatrosa, dogonił Craiga Woodsa, doprowadził do dogrywki i wygrał. Odsłona turnieju również przeszła do historii z powodu albatrosa Louisa Osthuizena, oraz strzału z lasu Bubby Watsona, który dał mu w efekcie zwycięstwo w dogrywce i tytuł.

Zresztą sami zobaczcie

W 1964 roku Jack Nicklaus “ubiera” w marynarkę zwycięzcę Arnolda Palmera. Co ciekawe obaj panowie oraz John Harris aktualnie grający w Senior Tour są jedynymi zawodowcami posiadający członkostwo w klubie Augusta i mogę tutaj grać przez cały sezon. Teraz już rozumiemy, dlaczego Palmer nie chce już otwierać honorowo turnieju…nagrał się już tutaj.  O tym jakie to wyróżnienie niech świadczy fakt, że jedynym prezydentem, który dostąpił tego zaszczytu jest Dwight (Ike) Eisenhower. (jeziorko jego imienia, otacza małe pole, które obserwujecie w środowej rozgrzewce).

 

Jak się okazuje nawet mosty mają tutaj nazwy: na 15tce jest Sarazen Bridge, który ma uhonorować wspominane wcześniej uderzenia Gena Sarazena z 1935 roku, na 12tce jest the Hogan Bridge by uhonorować  rekordowe 274 uderzenia z 1953 roku Ben Hogana a na 13tce jest the Nelson Bridge by upamiętnić wyniki Nelsona na 12 i 13tce w 137 roku, który dały mu zwycięstwo w 1937.

Komentuj


Powrót na górę strony