Tydzień zielonej marynary…czas start!

Napisane 05.04.2016 przez Tomasz Zembrowski

Zielona Marynarka Masters

 

Jest początek kwietnia więc każdego szanującego golfistę nurtują dwie sprawy – kto zgarnie zieloną marynarkę i co będą jedli na kolacji zwycięzców. Na drugie pytanie łatwo odpowiedzieć ponieważ Jordan już jakiś czas temu przyznał się, że na obiedzie będzie Teksańskie Barbeque. Na pierwsze pytanie natomiast odpowiedź poznamy dopiero w niedziele. Tiger Woods drugi raz w karierze nie pojawi się w Auguście. Na Tigerze jedna świat się nie kończy…jest cała reszta, która aż się pali do zwycięstwa. Jest Jason Day, który wyprawia rzeczy nieprawdopodobne, jest Bubba Watson który chętnie by wygrał tutaj trzeci raz i, jest Rory, który chce pokazać że nie mimo problemów nadal jest mega groźny, jest Jordan Spieth, który będzie  bronił tytułu  i genialnej statystyki w startach w Auguście (T2 i 1), jest Cabrera, który może przez cały rok opalać się w Argentynie a w Masters i tak będzie w czubie, jest Phil, który wygrywał tu już 3 razy i 5 razy był trzeci. Poza nimi jest jeszcze 93 innych wymiataczy.

Co z tego wyniknie będziemy wiedzieć już za kilka dni. Ale zanim to nastąpi przypomnijmy sobie czym tak właściwie jest najmłodszy turniej wielkoszlemowy?

The Masters nazywany również The Masters Championship lub U.S. Masters. W 1934 roku Robert Tyre Jones i Clifford Roberts postanowili zorganizować turniej golfowy, który zadebiutował jako Augusta Invitation Tornament. Inowacyjnie zaprojektowane pole przez Alistera MacKenzie miało ułatwić publiczności obserwowanie zmagań golfistów. Można powiedzieć że MacKenzie wyprzedził swoją epokę zmieniając ulokowanie pagórków i wzniesień otaczających dołki, tak by widzowie mieli lepszy widok na to, co dzieje się w trakcie gry…ale niestety nigdy nie zobaczył “swojego dziecka” w pełnym rozkwicie, zmarł nagle zanim zasiano pierwszy raz trawę.

gwsl05_master_fact

Clifford Roberts w 1938 roku już chciał nazwać turniej “The Masters, ale Bobby Jones nie był “fanem” tej koncepcji. Jones i Roberts zanim wpadli na pomysł swojego własnego turnieju, próbowali zostać gospodarzami US Open w 1934 roku…dopiero kiedy im odmówiono postanowili zorganizować coś nowego. Clifford był także pomysłodawcą systemu “over-and-under” wykorzystanej po raz pierwszy w Masters  1960 roku. Dziś na żadnym turnieju nie widzi się już ilości uderzeń ale właśnie czy zawodnik jest plus czy minus w stosunku do par pola. Widać świat “łyknął” pomysł.

Pierwotnie planowano zbudować w Auguście 19dołek (i wcale nie chodziło o bar), miał to być krótki 90 jardowy dołek par3 umieszczony miedzy 9 i 18 greenem, na którym przegrywający zawodnik mógłby się odegrać w zakładzie (double ore nothing). Projektu nie zrealizowana częściowo z powodów ekonomicznych a częściowo dlatego, że ów green przeszkadzałby w oglądaniu publiczności zmagań na ostatnim greenie.

MapkaAugusty1931

mapa Augusty z 1931 roku

Od 1937 roku wprowadzono zwyczaj noszenia zielonej marynarki przez członków klubu (chodziło tak na prawdę o to, by oglądający Masters wiedzieli kogo mają poprosić o pomoc albo zapytać którędy do toalety), a od 1949 roku otrzymują ją również zwycięzcy Masters ale po roku muszą ją zwrócić. Gary Player, jest jedynym gagatkiem, któremu udało się jej nie zwrócić po tym jak “zapomniał” jej zabrać rok po zwycięstwie w 1961 roku. Jakbyście chcieli jej szukać to znajduje się ona w muzeum World Golf Hall of Fame in St. Augustine na Florydzie

gary_player_jacket

 

Inną tradycją, kultywowaną do dzisiaj jest mini turniej rozgrywany w dniu treningowym na małym 9-dołkowym polu. W czasie tego mini-turnieju zamiast profesjonalnych caddych torby golfistów noszą ich najbliżsi. Kolejnymi tradycjami jest Champions Dinner, zainaugurowany przez Bena Hogana, czyli obiadek tylko dla specjalnych gości. Umownie menu ustala broniący tytuł. Kolejną tradycją są „honorowe uderzenia” wykonywane przez największych golfistów w historii (Snead, Nelson, Palmer to tylko wierzchołek góry lodowej). Od 1940 roku ustalono, że turniej ma odbywać się w pierwszym pełnym tygodniu kwietnia . Liczba zawodników jest mniejsza, w porównaniu do innych szlemów, ponieważ dawniej nie odbywały się tu kwalifikacje – do Augusta National Golf Club zawodnicy mogli wejść jedynie na zaproszenie.
W odróżnieniu do pozostałych trzech zawodów Wielkiego Szlemu, The Masters jest zawsze rozgrywany na tym samym polu – Augusta National Golf Club w stanie Georgia, na polu, którego współautorem był sam Bobby.

WojnaAugusta

Pierwsza edycja turnieju Masters została rozegrana w 1934 roku ( zwycięzcą został Horton Smith). Co ciekawe w pierwszym roku front 9 pełniły rolę dołki 10 – 18, (back 9) rozgrywano dołki od 1 – 9. w następnym roku jednak zmieniono tą kolejność, która obowiązuje do dnia dzisiejszego. W latach 1943-1945 turniej nie odbywał się z powodu II Wojny Światowej, poza tym pole zostało przemianowane na wojskową farmę hodującą bydło (200 sztuk) oraz indyki (1400 sztuk).

gwsl12_master_fact

The Masters jest pierwszą imprezą gdzie:

rozegrano 72 dołki w 4 dni

miało miejsc parkingowych na auta

którego przebieg był transmitowany w radiu

gdzie wykorzystano liny do odesparowania oglądających i grających
Najwięcej razy bo aż 6-krotnie zieloną marynarkę ubierał Jack Nicklaus (między 1963, a 1986 – ostatni raz w wieku 46 lat), Arnold Palmer i Tiger Woods dokonali tego cztery natomiast Jimmy Demaret, Sam Snead, Gary Player, Nick Faldo i Phil Mickelson trzy razy. Tiger Woods zapisał się na kartach historii wygrywając tutaj w 1997 roku przewagą – bagatela 12 uderzeń (miał wówczas zaledwie 21 lat!!!!). Tylko trzem zawodnikom udało się obronić tytuł dokonał tego Jack Nicklaus w 1966 roku, Woods w 2002 i Nick Faldo 1990 roku.

Inną słynną historią z Augusty jest Gene Sarazen i jego „strzał o którym usłyszał cały świat”. W 1935 roku w rundzie finałowej na 4 dołki przed końcem miał 3 uderzenia straty ale na dołku 15 zrobił albatrosa, dogonił Craiga Woodsa, doprowadził do dogrywki i wygrał. Odsłona turnieju również przeszła do historii z powodu albatrosa Louisa Osthuizena, oraz strzału z lasu Bubby Watsona, który dał mu w efekcie zwycięstwo w dogrywce i tytuł.

Zresztą sami zobaczcie najlepsze uderzenia ostatniego dziesięciolecia

W 1964 roku Jack Nicklaus “ubiera” w marynarkę zwycięzcę Arnolda Palmera. Co ciekawe obaj panowie oraz John Harris aktualnie grający w Senior Tour są jedynymi zawodowcami posiadający członkostwo w klubie Augusta i mogę tutaj grać przez cały sezon. Teraz już rozumiemy, dlaczego Palmer nie chce już otwierać honorowo turnieju…nagrał się już tutaj.  O tym jakie to wyróżnienie niech świadczy fakt, że jedynym prezydentem, który dostąpił tego zaszczytu jest Dwight (Ike) Eisenhower. (jeziorko jego imienia, otacza małe pole, które obserwujecie w środowej rozgrzewce).

 

Jak się okazuje nawet mosty mają tutaj nazwy: na 15tce jest Sarazen Bridge, który ma uhonorować wspominane wcześniej uderzenia Gena Sarazena z 1935 roku, na 12tce jest the Hogan Bridge by uhonorować  rekordowe 274 uderzenia z 1953 roku Ben Hogana a na 13tce jest the Nelson Bridge by upamiętnić wyniki Nelsona na 12 i 13tce w 137 roku, który dały mu zwycięstwo w 1937.

Komentuj


Powrót na górę strony