Liderka może być tylko jedna…

Napisane 04.02.2015 przez Tomasz Zembrowski

41_1graeme_murray_lydiako_2

Lydia z pewnością nie pojawi się w naszym cyklu “Golf jest sexy” ponieważ, po pierwsze ciągle jest jeszcze niepełnoletnia, po drugie, no co będziemy ściemniać jest “nienachalnej” urody. Ale piszemy o niej ze względu na aparycję i walory wizualne ale dlatego że jest golfowym killerem i gra na poziomie o jakim większość zawodniczek może tylko pomarzyć…

Przed swoimi 18 urodzinami  zdążyła już wygrać 8 zawodowych turniejów, w tym 5 w LPGA Tour, zarobić z samej gry ponad 2 miliony $ i zostać liderką rankingu Rolex Ranking czyli najlepszą zawodową golfistką świata!!! Tiger kiedy przejął pierwsze miejsce w OWGR miał 21 lat. W damskim golfie rekordzistka Shin Ji-ai kończyła 22 lata, kiedy wchodziła na szczyt. Czyli Ko robi w golfie prawdziwe KO!

lydia-ko-SPO16

Lydia przyszła na świat 25 kwietnia 1997 roku w Seulu w Południowej Korei ale kiedy miała 4 lata jej rodzice przeprowadzili się do Nowej Zelandii, którą Lydia reprezentuje do dzisiaj. Nowozelandczycy mają fart.

Pewnie myślicie że zgodnie z koreańskim modelem “wsparcia rodzinnego” Ko była do golfa zmuszana od małego. Nic bardziej mylnego, rodzice Lydii nawet nie grają. Gra za to ciotka, mieszkająca w Australii, która pokazując 5-latce grę w golfa, i prezentując jej 7 iron i puttera, stała się odpowiedzialna za ten cały fenomen, który teraz oglądamy. Dodalibyśmy jeszcze trenera Guya Wilsona, który prowadzi ją od samego początku do dzisiaj. Ko była tak wielkim talentem, że już trzy lata później (jako 8latka) brała udział w zawodach dla golfistów poniżej 19 lat. Jej pierwszym znaczącym zwycięstwem było North Island Women’s U19 Championship w Nowej Zelandii, które osiągnęła w wieku…11 lat.

Jej  Handicap w momencie przechodzenia na zawodowstwo w 2014 wynosił wedługo Nowozelandzkiego związku golfa +6,8!!!

Mimo wcześniejszych sukcesów dopiero sezon 2010 spowodował zainteresowania golfowego świata. Lydia wygrała New Zeland U23, zajęła najlepsze wśród amatorów miejsc w Zealand Women’s Open (T7) i reprezentowała Nową Zelandię w World Team Amateur Championships. W 2011, jako 13-latka, stała się pierwszą golfistką w historii, która wygrała oba najważniejsze w Australii i Nowej Zelandii tytuły: Australian Women’s Stroke Play i New Zealand Women’s Stroke Play titles. Chwile później miała okazję wygrać pierwszy zawodowy turniej – New South Wales Women’s Open zaliczany do ALPG Tour. Ko była jedną z liderek na dołek przed końcem, ale przez 3-putta na ostatnim dołku przegrała 1 uderzeniem.

Nowozelandka objęła prowadzenie w WAGR (Rakningu Światowym Amatorów) 27 kwietnia 2011 (była 3 dni po 14 urodzinach) i niezagrożenie prowadziła przez 130 tygodni!!!! aż do zrezygnowania z amatorki.

W kolejnym sezonie (14-latka) nie popełniła już błędu z przeszłości i pewnie wygrała New South Wales Women’s Open. W ten sposób stała się najmłodszą zawodniczką/zawodnikiem, który wygrał golfowy turniej zawodowy (jej rekord pobiła w tym samym roku 14letnia Brooke Henderson). Ko wygrała w tym roku także Australian Women’s Amateur i U.S. Women’s Amateur championships. Zdążyła wziąć także udział U.S. Women’s Open, gdzie zakończyła zmagania na najlepszym wśród amatorów miejscu T37.

Później tej listy Lydia dodała tytuł CN Canadian Women’s Open, imprezę zaliczaną do LPGA Tour, a więc do największej ligi świata. Mimo iż to nie przelewki, Ko zlała konkurencję a rundzie finałowej mówiło się wręcz o “ośmieszeniu” innych zawodniczek, które widziały tylko opadający kurz po kolejnych birdie. Lydia nie tylko stała się zaledwie piątą w 63 letniej historii, pierwszą od ponad 40 lat amatorką ze zwycięstwem w LPGA, ale także najmłodszą zawodniczką (wśród amatorów i profesjonalistów) która ma tytuł na koncie.

Lydia+Ko+LPGA+Rolex+Players+Awards+7Nt2JRjVSi2l

Najmłodsze zwyciężczynie LPGA w historii:

Lydia Ko, 2012 CN Canadian Women’s Open (72 dołki) – 15 lat, 4 miesiące, 2 dni
Lexi Thompson, 2011 Navistar LPGA Classic (72-dołki) – 16 lat, 7 miesięcy, 8 dni
Marlene Hagge, 1952 Sarasota Open (18 dołków) – 18 lat, 14 dni
Marlene Hagge, 1952 Bakersfield Open (18 dołków) – 18 lat, 2 miesiące, 15 dni
Paula Creamer, 2005 Sybase Classic presented by Lincoln Mercury (72 dołki) – 18 lat, 9 miesięcy, 17 dni
Morgan Pressel, 2007 Kraft Nabisco Championship (72 dołki) – 18 lat, 10 miesięcy, 9 dni
Paula Creamer, 2005 Evian Masters (72 dołki) – 18 lat, 11 miesięcy, 18 dni

Amatorki z tytułem LPGA
Lydia Ko, 2012 CN Canadian Women’s Open
JoAnne Carner, 1969 Burdine’s Invitational
Catherine LaCoste, 1967 U.S. Women’s Open,
Pat O’Sullivan, 1951 Titleholders Championship,
Polly Riley, 1950 Tampa Open)

A potem było coraz szybciej – w 2012 dołożyła jeszcze zwycięstwo w Bing Lee Samsung Women’s NSW Open zaliczanego w ALPG Tour. Rok później nie tylko obroniła tytuł CN Canadian Women’s Open ogrywając drugą zawodniczkę o 5 uderzeń ale wygrała także w ISPS Handa New Zealand Women’s Open zaliczanego do Ladies European Tour. Za wszystkie te starty nie zgarnęła nawet centa bo cały czas grała jako amatorka. W zasadzie nie było wiadomo, kiedy Lydia zacznie grać na pieniądze bo sama dziewczyna odwlekała decyzję. Z pewnością nie bez znaczenia jest polityka LPGA zakładająca, że grają tam tylko zawodniczki pełnoletnie. Przełom nastąpił we wrześniu 2013 roku kiedy w ostatnim turnieju wielkoszlemowym Evian Masters, Ko zajęła drugie ustępując jedynie Suzann Pettersen. Podobno własnie Norweżka namówiła młodziutką koleżankę na przejście na zawodową stronę mocy. Ciekawe czy żałuje…

2014 to ogromny sukces dla Nowozelandki – 24 starty – trzy zwycięstwa, dwa drugie i trzy trzecie miejsca (w tym w wielkoszlemowym Women’s PGA Championship), ponad 2mln $ na koncie i 3 miejsce w lidze.

 

Więcej informacji o Ko znajdziecie na jej oficjalnej stronie i na profilu LPGA Tour.

2 komentarze do “Liderka może być tylko jedna…”

  1. mwoj Napisał:

    No cóż, nienachalne te Twoje posty to nie są, że nie jest Ci głupio pisać o kobiecie w ten sposób, to powód może być tylko jeden

  2. Tomasz Zembrowski Napisał:

    Nienachalne posty to moja specjalność. Przecież gdyby było mi głupio to bym nie pisał. Prawdopodobnie 80% tekstów na tej stronie nigdy by nie powstało…

Komentuj


Powrót na górę strony