“Dziadek” wszystkich Tigerów Woodsów

Napisane 06.02.2015 przez Tomasz Zembrowski

Autograph Card Of Charles Sifford In 1962

Sam Tiger, mówi o nim jak o “swoim dziadku, którego nigdy nie miał”, dzięki któremu mógł rozpocząć zawodową karierę. Może to zbytnie pochlebstwo ale wkład Charliego Sifforda w golfa jest ogromny. Był w końcu pierwszym Afroamerykaninem, który nie tylko grał w PGA Tour ale i wygrywał tam aż dwukrotnie. W trwającym własnie Farmers Insurance Open wielu zawodników gra z przypiętymi czarnymi wstążkami ponieważ Charlie odszedł 3 lutego w wieku 92 lat. Ale co to były za lata!

Charles Luther Sifford przyszedł na świat w 1922 roku w Charlotte w Północnej Karolinie. W wieku 13 lat zaczał pracować jako caddy, Zarabiał wówczas 60 centów za dzień z czego 50 centów oddawał swojej matce a za pozostałe 10 centów kupował…papierosy. Nie tylko wcześnie palił ale i wcześnie osiągał genialne wyniki bo już wówczas był w stanie zagrać par pola! Kiedy wrócił z II Wojny Światowej (walczył między innymi na Okinawie) miał jedno marzenie – zostać profesjonalnym golfistą!

SIFFORD

Zabrał się więc do pracy i zaczął brać czynny udział w turniejach dla czarnoskórych golfistów. Najwżniejszym tego typu turniejem był UGA National Negro Open, który Sifford wygrał aż pięć razy i to pięć lat pod rząd (w latach 1952-1957).  Turnieje te organizowali sami zawodnicy ponieważ PGA of America zabraniała im startować w oficjalnych turniejach. Charlie poza karierą zawodniczą spełniał się też w roli trenera. Jednym z jego podopiecznych był piosenkarz Billy Eckstinn.

Jego pierwszy występ w PGA Tour miał miejsce w Pheonix Open w 1952 roku, za sprawą zaproszenia od mistrza świata w boksie, wagi ciężkiej, Joe Louisa. To zapoczątkowało serię rasistowskich komentarzy wśród golfistów i opinii publicznej ale Sifford szedł dumnie na przód. Nie powstrzymały go groźby, krzyki i przeklinanie  od tłumów na turniejach w trakcie zamachu , piłki magicznie znikające z fairwaya i ląduje głęboko w roughfie.

sifford

W 1957 wygrał w imprezie Long Beach Open, która nie byla wprawdzie oficjalnym eventem PGA Tour ale była częściowo sponsorowana przez PGA i grało w nim sporo znanych wówczas białych zawoników. Karty w PGA Tour doczekał się w 1961 roku (po zniesieniu niesławnej klauzuli “Caucasian-Only która obowiązywała od 1934 roku), stając się pierwszym czarnoskórym członkiem tej organizacji. Wygrał tam dwie imprezy: (1967 Greater Hartford Open Invitational oraz 1969 Los Angeles Open) W 1975 roku Sifford zwyciężył w PGA Seniors Championship, który był wóczas flagową imprezą dla zawoników powyżej 50 roku życia.

Chociaż walczył z niechęcią i rasizmem na polach golfowych, z wieloma zawodnikami połączyła go szczera przyjaźć. Między innymi z Nicklausem i Palmerem. Pierwsze spotkanie z tym ostatnim Sifford wspominał odbierając wyróżnienie Hall of Fame:

Graliśmy razem w 1955 roku w Canadian Open, gdzie otworzyłem turniej od 63 uderzeń wyprzedzając drugiego Palmera o 1 uderzenie. Pamiętam Arnolda stojącego przed tablicą wyników który powiedział ze zdziwieniem “Charlie Sifford? Jak on do cholery zagrał 63?” Nie znał mnie a ja stałem obok więc odpowiedziałem mu z uśmiechem “W ten sam cholerny sposób jak ty zagrałeś 64!!” Tak się poznaliśmy!

sifford-palmer

W sumie zagrał w 494 turniejach największej ligi świata: poza dwoma zwycięstwami, cztery razy był drugi, pięć razy był trzeci, 51 razy był w czołowej dziesiątce. W lidze seniorskiej też było nieźle – 368 startów (cuta nie przeszedł tylko CZTERY RAZY!!) , jeden tytuł, trzy drugie miejsca, 40 razy w czołowej dziesiątce. Więcej szczegółów znajdziecie na jego oficjalnym profilu PGA Tour

Charlie w akcji:

W 2004 roku stał się pierwszym Afroamerykaninem, którego odznaczono World Golf Hall of Fame. W 2006 roku otrzymał również honorowy stopień Doktora Praw na Uniwersytecie w St. Andrews. Rok później otrzymał również Old Tom Morris Award, najwyższe wyróżnienie nadawane przez Golf Course Superintendents Association of America (GCSAA’). W zeszłym roku Barack Obama odznaczył Charliego najwyższym odznaczeniem cywilnym Stanów Zjednoczonych Ameryki, czyli Prezydenckim Medalem Wolności (poza Siffordem tego wyróżnienia doczekali się jedynie Nicklaus i Palmer)

ScreenShot20141119at122253PMpng-3439553-3439559-640x360

Na deser krótka ceremonia wręczenia Medalu Wolności – trzeba przyznać, że Obama dał radę 🙂

Komentuj


Powrót na górę strony