Tydzień zielonej marynarki 2013

Napisane 08.04.2013 przez Tomasz Zembrowski

Zielona Marynarka Masters

Po tym co nam Louis Oosthuizen i Bubba Watson zgotowali w ostatniej odsłonie, oczekiwania na tegoroczny Masters są ogromne. Tiger w formie więc podstawowe pytanie brzmi, czy aktualny (znowu!) numer 1 na świecie wygra swojego 15tego “mejdżora”. Z drugiej strony mamy Rorego, który 2 tygodnie przed Augustą przeszedł swojego pierwszego cuta w USA, miał jechać ładować uspokajać głowę na Haiti ale zdecydował się na jeszcze jeden start, zaledwie tydzień przed turniejem wielkoszlemowym. Czy da radę? Wczoraj pokazał, że jest groźny skoro w Valero Texas Open ograł go tylko szalony Martin Laird (63 w finałowej rundzie). Kolejnym punktem jest Phil “Lefty” Mickelson, który w pierwszym szlemie jest zawsze niebezpieczny? Podobno na tegoroczną odsłonę szykuje jakieś specjalny wunderwaffe. Oczywiście poza wymienioną wcześniej trójką jest cała czołówka świata, która jest także głodna zwycięstwa, splendoru i zapisania się na kartach historii. Co z tego wyniknie będziemy wiedzieć już za 2 tygodnie.
Ale zanim to nastąpi przypomnijmy sobie czym tak właściwie jest najmłodszy turniej wielkoszlemowy?

The Masters nazywany również The Masters Championship lub U.S. Masters. W 1934 roku Robert Tyre Jones i Clifford Roberts postanowili zorganizować turniej golfowy, który zadebiutował jako Augusta Invitation Tornament. Innowacyjnie zaprojektowane pole miało ułatwić publiczności obserwowanie zmagań golfistów, Roberts wyprzedził swoją epokę zmieniając ulokowanie pagórków i wzniesień otaczających dołki, tak by widzowie mieli lepszy widok na to, co dzieje się w trakcie gry.

MapkaAugusty1931

mapa Augusty z 1931 roku

Od 1937 roku wprowadzono zwyczaj noszenia zielonej marynarki przez członków klubu, a o 1949 roku otrzymują ją również zwycięzcy Masters ale po roku muszą ją zwrócić. Inną tradycją, kultywowaną do dzisiaj jest mini turniej rozgrywany w dniu treningowym na małym 9-dołkowym polu. W czasie tego mini-turnieju zamiast profesjonalnych caddych torby golfistów noszą ich najbliżsi. Kolejnymi tradycjami jest Champions Dinner, zainaugurowany przez Bena Hogana, czyli obiadek tylko dla specjalnych gości. Umownie menu ustala broniący tytuł. Kolejną tradycją są „honorowe uderzenia” wykonywane przez największych golfistów w historii (Snead, Nelson, Palmer to tylko wierzchołek góry lodowej). Od 1940 roku ustalono, że turniej ma odbywać się w pierwszym pełnym tygodniu kwietnia . Liczba zawodników jest mniejsza, w porównaniu do innych szlemów, ponieważ dawniej nie odbywały się tu kwalifikacje – do Augusta National Golf Club zawodnicy mogli wejść jedynie na zaproszenie.
W odróżnieniu do pozostałych trzech zawodów Wielkiego Szlemu, The Masters jest zawsze rozgrywany na tym samym polu – Augusta National Golf Club w stanie Georgia, na polu, którego współautorem był sam Bobby.

WojnaAugusta

Pierwsza edycja turnieju Masters została rozegrana w 1934 roku ( zwycięzcą został Horton Smith). Co ciekawe w pierwszym roku front 9 pełniły rolę dołki 10 – 18, (back 9) rozgrywano dołki od 1 – 9. w następnym roku jednak zmieniono tą kolejność, która obowiązuje do dnia dzisiejszego. W latach 1943-1945 turniej nie odbywał się z powodu II Wojny Światowej, poza tym pole zostało przemianowane na wojskową farmę hodującą bydło oraz indyki.
Najwięcej razy bo aż 6-krotnie zieloną marynarkę ubierał Jack Nicklaus (między 1963, a 1986 – ostatni raz w wieku 46 lat), Arnold Palmer i Tiger Woods dokonali tego cztery natomiast Jimmy Demaret, Sam Snead, Gary Player, Nick Faldo i Phil Mickelson trzy razy. Aktualny numer 1 zapisał się także na kartach historii wygrywając w 1997 roku przewagą – bagatela 12 uderzeniami (miał wówczas zaledwie 21 lat!!!!). Zaledwie trzem zawodnikom udało się obronić tytuł dokonał tego Jack Nicklaus w 1966 roku, Woods w 2002 i Nick Faldo 1990 roku. Inną historią z Augusty jest Gene Sarazen i jego „strzał o którym usłyszał cały świat”. W 1935 roku w rundzie finałowej na 4 dołki przed końcem miał 3 uderzenia straty ale na dołku 15 zrobił albatrosa, dogonił Craiga Woodsa, doprowadził do dogrywki i wygrał. Zeszłoroczna odsłona turnieju również przeszła do historii z powodu albatrosa Louisa Osthuizena, oraz strzału z lasu Bubby Watsona, który dał mu w efekcie zwycięstwo w dogrywce i tytuł.

Komentuj


Powrót na górę strony