Naga prawda o PGA Polska

Napisane 28.03.2012 przez Tomasz Zembrowski

Na początek chcielibyśmy uspokoić prawdziwych Polaków  i prawdziwych golfistów, że oczywiście jest to wszystko wina Tuska, lobby niemiecko-rosyjskiego i zabójców Popiełuszki. Ale wszystko po kolei. Wszystkich winnych wymienimy, nawet tych niewinnych.

Dzisiejszy odcinek sponsoruje literka G a konkretnie Golf News i temat ” Odejście Prezesa Podstolskiego“. (pisownia wpisów lub fragmentów, oryginalna)

Przejęty golfista, niewykluczone, że z powołaniem Pro-dukt, posiadający szósty albo nawet siódmy zmysł, stwierdził co następuje. Czy ktoś może powiedzieć coś konkretnego na temat okoliczności odejścia Prezydenta / Prezesa PGA? Nie chce się wierzyć aby oficjalny komunikat zawierał prawdziwe motywy. Czy jest to decyzja polityczna?” 

Swoją drogą, ktoś wie, czy Pro-dukt ma taki dar czy chodzi do wróżki.

A odpowiadając na pytanie oczywiście, że polityczna. Frakcja zarządu sympatyzująca z LPR (Giertych tak pięknie by grał z tymi długimi ręcami) chciała, żeby na kursie na zieloną kartę były 4 pytania z pisma świętego, a z kolei frakcja bliższa Ruchowi Palikota, chciała na pro-amach wykładu Anny Grodzkiej, na temat wyższości bardziej męskich zawodniczek jak Yani Tseng, nad tymi mniej męskimi. Taka presja, to prezes nie wytrzymał. Dobrze, że nie zdążył usłyszeć frakcji Pisowskiej, że 10 dnia każdego miesiąca, nie może być turnieju, a jak już musi, to flagi są do połowy opuszczone.

Golfista Wacek dopisał: Przecież Marek Podstolski był prezesem od samego początku. Otóż nie. Na początku był chaos. Zarówno globalnie jak i w PGA. A Marek dołączył trochę później jak już chaos był mniejszy.

Członek (no cóż…prawda boli) podzielił się swoimi głębokimi przemyśleniami: “Tacy ludzie jak M. Podstolski nie odchodzą z powodów osobistych i nie zostają prezesami, prezydentami czy członkami zarządów i rad nadzorczych i powodów altruistycznych, socjalno-charytatywnych. Ciemnotę możecie wciskać motłochowi “

Jacek “czerwone światło to tylko sugestia” Kurski, dobry pr-owiec Ruchu Ziobry (czy jakoś tak) twierdzi, że “ciemny lud to kupi” to co się zarząd miał wysilać. Wiadomo, tacy ludzie, to trwają na stanowiskach, na przekór wszystkiemu, choćby się waliło, paliło i dymiło. Niektórzy to nawet po śmierci trwają na  swoim stołku. Tacy ludzie. A swoją drogą ciekawe jak się zostaje powodem altruistycznym i socjalno-charytatywnym? A podobno degrengolada to trudne pojęcie.

Ciekawski Szaraczek, który przedstawia się jako członek PGA Polska. “ Niestety nic nie wiadomo o co poszło i o co chodzi. Informacja i tak dotarła z kilkutygodniowym opóźnieniem. Mogę tylko spekulować że o pieniądze albo życie (zdrowie) 🙂 Może Marek poinformuje opinię publiczną z jakiego powodu odszedł skoro Zarząd PGA Polska to ukrywa. “

Ciekawość to pierwszy stopień do piekła. Zarząd ukrywa prawdę, bo ona jest tak przerażająca, że dla tych twardych, topowoych członków była by nie do zniesienia, nie mówiąc już o szaraczkach. Wierz w swoją organizację, ona czuwa nad Tobą na okrągło.

 PRoduch (zadziwiająco zbliżający nick do Pro-dukt – więcej inwencji panie zaangażowany) “Sokół przed czasem walnego zawiera tajne umowy co do turniejów zawodowych. Szaraczkowie jak zwykle milczą bo ich tylko gra interesuje. Jednak podpisywanie umowy na 5 lat w przeddzień wyborów nowego Prezesa to skandal! Komisjo Rewizyjna do boju! Statut PGA Gwałcą! Konszachty za kase robia Ci ze zdjęcia. Brak informacji rodzi niewygodne pytania w szeregach PGA Polska! Skandal! Nowy Zarząd skorumpowany i nielojalny względem środowiuska PGA !? Nie można podpisac umowy na jeden sezon!? Sprawdzić kontarchenta czy ma kapitał, potencjał , doświadczenie!?”

I tu już wchodzimy na wyższy poziom świadomości, podejrzewamy, że plakat kolegi Macierewicza nad łóżkiem pewnie jest. Po pierwsze nie Sokół, tylko Pan Sokół, po drugie jak umowa może być tajna, skoro zarząd nad nią głosował i ją zatwierdził. Nie mogę zdradzić za dużo, bo to tajne, ale jak ją czytaliśmy, to nie dostaliśmy egzemplarzy z zamazanymi na czarno tekstami…może nam dali przez pomyłkę te niezakryte. Nikt statutu nie gwałci, natomiast to kolega PRoduch się gwałci sam, chociaż to nie do końca gwałt bo ewidentnie sprawia mu to przyjemność. To dobrze, bo to, co robi w tym wpisie to czyn karalny, więc w razie czego będzie już zaprawiony w boju na okoliczność odosobnienia na dłuższy moment w jakimś zakładzie. Będziemy słać paczki.

Spory wkład w dyskusję dodał też użytkownik FUCK (że niby z przytupem): Wpierw mydlą oczy że będzie konkurs na pomysły . Ogłaszają to w mediach (PZG) Następnie robią deal życia na krzywy ryj!!!!

Mydło wszystko umyje, nawet uszy i szyję Mydło, mydło pachnące jak kwiatki na łące. Ja nie wiem kto mówił o konkursie na pomysły (swoją drogą ciekawa koncepcja konkursowa) ale chętnie się dołożymy – pomysłów u nas dostatek. Umknął nam też moment kiedy PZG stało się mediami. A telewizje swoją już mają?

Wpis użytkownika Podstołemjakdawniej, który już podobno zaowocował zawiadomieniem do prokuratury, w całości jest niewart wklejania, bo taką kalumnie to potrafią już w przedszkolach skonstruować, więc skupię się tylko na jednym interesującym fragmencie: Za ten numer z umowa na 5 lat powinni dostać 5 lat zakazu pełnienia funkcji w Zarządzie nawet budki z piwem!

Zarząd próbował przeforsować umowę 2-weekendową ale firma nie była chętna, próbował też przeforsować umówkę na miesiąc – niestety nie przeszła, kwartalna, o dziwo się też nie spodobała. Aż dziw bierze, dlaczego zarząd się na taką umowę zdecydował skoro 18 innych firm stało w kolejce do organizacji. Kolega Podstołem… znawcą rynku jest, co widać bo duże umowy sponsorskie załatwia na jeden evencik bez kontynuacji. Mógłby Pan dla PGA zorganizować jeden turniej? Może Polish Open…prosimy. A piwkiem nie pogardzimy, nawet budką.

Kolejny wpis, podobno z PGA, Aspro: Też uważam że Kozieras powinien wejść na płatny etat w PGA i zorganizować ligę PRO Tour a nie jakieś małolaty bez doświadczenia porywają się z motyką na księżyc. Nie mogę zrozumieć dlaczego Owczar i Zember pozwolili się tak omotać i wszystko robią pod dyktando Sokoła.

Mamy nadzieję, że kolega z PGA Aspro w ramach zatrudnienia kandydata Ryszarda Kozierasa (jesteśmy wielkimi fanami) na etat, będzie lobował, żeby członkostwo w PGA było wyższe i żeby prezesa za tę nadwyżkę zatrudniać. Małolaty fuj? Jako przykład podamy PZPN, w którym zamiast na gnuśną młodość i idiotyczny chłopięcy zapał, stawia się na doświadczenie życiowe, wiedzę i autorytet, dzięki czemu organizacja świętuje nieprzerwane tryumfy. Panowie Zember i Owczar jako wielcy fani Tigera Woodsa, eksperymentowali ostatnio z hipnozą. Tak jak Earl resetował Tigera przed grą, tak Sokół resetował Zembra i Owczara przed głosowaniami. Coś jest na rzeczy. Oby hipnotyzerowi i hipnotyzowanym się krzywda nie stała.

Swoje 5 grosików dołożył ubawiony: nie bedziesz głosował na sokola bo on po prostu NIE BEDZIE KANDYDOWAŁ!!!! trudno sie glosuje na kadnydata, który nie startuje w wyborach ;))))

Jak kolega wie już, że Marek S. nie będzie kandydował, to może też wie, kto będzie, a co ważniejsze kto wygra?

Wcześniej wspomniany Wacek, bądź inny Wacek (niewiadomo) wyartykułował taką o to myśl: Zwiększona pula nagród i tak nie ma żadnego znaczenia a jeśli już to wyłącznie dla tych co już i tak wygrywali. Na liście zwycięzców lub OoM zmieniają miejsca ciągle te same osoby.

A nie prawda bo plan jest taki, żeby płacić tylko pierwszej trójce. Albo dwójce? A może samemu zwycięzcy? Wiemy!!! Nikomu. Taki jest nowy plan!

Natomiast użytkownik Bronisław (oby to był tylko zbieg okoliczności bo głupio nam będzie kpić z prezydenta) dodał przytomnie (NOT) : Członkowie PGA nie chcą wypowiadać się na własnym forum ponieważ mają starcha, że zostaną oszkalowani przez zarząd lub innych kolegów. To mały świat i każdy trzyma język za zębami obawiając się konsekwencji teraz i w przyszłości.

Mówienie, że niektórzy się boją jest jak najbardziej uzasadnione. Wiadomo, że raz do roku PGA przeprowadza zbiorową egzekucję niepokornych, i zakopuje ich pod putting greenem na jedym z zaprzyjaźnionych pól golfowych. Ale greenkeeperzy z tych pól potwierdzają, to najszybsze greeny na polu. Sprawdzona metoda. Polecamy.

Pierwszym pozytywnym aspektem jest wypowiedź Kasi T&Action: Jako wieloletni organizator imprez golfowych od lat przyglądam się rynkowi imprez turniejowych i wyciągam wnioski. Dziwi mnie, że PGA nie zrobiło przetargu na imprezy tej rangi. By pozbierać najlepsze pomysły i wybrać najkorzystniejszą opcję… Ale kibicujemy NOWEMU konsorcjum i czekamy na świetne imprezy!

My też na to liczymy

Dla równowagi kolega grzechotnik wyrównał poziom dyskusji: Najpierw ogłaszają na PZGolf że jest konkurs i przetarg na noiwego Prezesa i pomysły, następnie zaraz po ogłoszeniu tego newsa idzie drugi że P.O. jednogłośnie zostaje wybrany Sokołowski.

Na szczęście jesteśmy my, możemy wytłumaczyć tym, co myślą że zrozumieli, ale niestety jest to tylko ich własne subiektywne stanowisko, czyli jakby to po polsku określić – wiedzą tyle co wcześniej, czyli nic. Konkurs na prezesa, jego pomysły rozwoju PGA Polska i organizowanie turniejów to dwie różne sprawy. Podobnie zresztą, jak powołanie pełniącego obowiązki. Zarówno Prezes, jak i pełniący obowiązki prezesa, w pojedynke może ile? Ano nic. Kolejna część wpisu sugeruje, że im autor dłużej pisze, tym się bardziej męczy więc już odpuścimy i nie będziemy się znęcać. Ale nawiązując do końcówki, jak koledze śmierdzi, to kolega się nie martwi, wiosna przyszła, można okno otworzyć. Przyszła nam jeszcze taka podwórkowa refleksja “kto pierwszy poczuje, temu się z d….”

Na deser został nam Aleks, który wtórując kolegom napisał: Nowy prezes będzie realizował wizje Szadnego i Sokołowskiego przy aplauzie klakierów Zembrowskiego, Owczarka i Naglaka. Samowolka na całego bez stylu i smaku więc nie dziwcie się Panowie że macie medialny problem. Cel uświęca środki!!! Piękny cel zawodowe turnieje z wielesettysięcznymi budżetami. Na takie rzeczy ogłasza się przetarg i wybiera najlepszą ofertę. Nikt z Zarządu nie poinformował opini publicznej ani samych członków PGA że jest taki przetarg. Teraz dziwicie się panowie że zaczną się kontrole!!!! w tej sprawie . Wnioski do komisji rewizyjnej juz poszły.

Obawiamy się, że kolega Bobala czułby się urażony, ani w grupie z wizją, ani wśród tych co przyklaskują się nie znalazł. Zarząd planował zrobić ogólnopolskie referendum ale się okazało, że zabrakło nam 3 mln złotych. Może następnym razem. Nieważne jak mówią, ważne, że mówią, więc na reklamie też oszczędziliśmy. Taki młody zarząd, a już same sukcesy. A co do kontroli Przecież w golfie wszyscy wszystkich kontrolują, więc temat nam znany.

Się okazuje, że tak jak w sejmie jest ponad 200 specjalistów od ustawy zasadniczej (na co nam konstytucjonaliści), tak na forum GolfNews tylu speców od statutu PGA Polska, przetargów na wybory prezesa (niestety jest konkurs), przetargów na firmy organizujące turnieje, umowy handlowe. Czujemy się bezpieczniej w takim towarzystwie. Dziękujemy za Wasze wsparcie

i na koniec wyjaśnienie My czyli JA, Tomasz Zembrowski, podpisuje się pod tym obiema rękami, jako autor bloga, a nie jako członek zarządu. W trosce o użytkowników Golf Newsa jeszcze raz drukowanymi literkami: “POWYŻSZY TEKST NIE JEST STANOWISKIEM ZARZĄDU PGA POLSKA, I NIE MA Z NIM NIC WSPÓLNEGO”

a hejterów pozdrawiam i dziękuje za poprawę humoru.

 

Komentuj


Powrót na górę strony