Zielona marynarka czy szkocka krata?

Napisane 21.04.2011 przez Tomasz Zembrowski

Zielona marynarka za zwycięstwo w turnieju Masters jest marzeniem każdego zawodowego golfisty. Wie o tym każde dziecko. Nie każdy natomiast marzy (chociaż niejeden by chciał) o marynarce w szkocką kratę za zwycięstwo w turnieju The Heritage. Po pierwsze Masters to Masters a Heritage to…nie Masters. Po drugie zielona marynarka jest na swój sposób stylowa, natomiast ta druga wygląda delikatnie rzecz biorąc jak koce pożarnicze albo demoniczne obicie kanapy z lat 80-tych Sami oceńcie.

Nie wiemy jak wy…ale my nie mamy wątpliwości, że Brian Gay cieszyłby się bardziej gdyby nie został zmuszony do założenia tego obrusu. A zielona marynarka to zupełnie inna sprawa…każdy wygląda w niej świetnie. Otóż NIE…mamy na to kilka dowodów.

Bernhard Langer (1985) w wersji “największy elf świata” HO Ho HO!!! Merry Masters!!

Larry Mize (1987) pod tytułem “Żaden kolor nie pasuje do zieleni tak jak fiolet w trzech odcieniach.”

Tiger Woods (2005) w wersji “Jestem Tiger, jestem najlepszym atletą galaktyki i nawet czerwone wdzianko dobrze się komponuje z zieloną marynarką…pod warunkiem, że to ja je noszę”

Ben Crenshaw (1995) WTF??

Nick Faldo (1990) w wersji “Strażak Nick i spółka”

Gdyby królowa Elżbieta zobaczyła ten sweterek to nie jesteśmy przekonani, że Nick otrzymałby kiedykolwiek tytuł szlachecki.

Może jednak szkocka krata nie jest taka fatalna

Komentuj


Powrót na górę strony