Uważaj gdzie stoisz na turnieju!

Napisane 04.06.2011 przez Tomasz Zembrowski

Jesteś fanem gry w golfa, przebywasz akurat w USA albo w tej części świata, w której rozgrywany jest turniej European Tour, kupujesz bilet i oglądasz najlepszych z najlepszych na żywo. To jest coś, czym będziesz wnerwiał kolegów z klubu przez następnych kilka lat:

“Powiedziałem do Tigera, że większe hooki robił jak był z Elin, a on przybił mi piątkę, spotkałem Johna Daly w kolejce po zimne piwko, odpalałem kubańskie cygaro Jimenezowi, pożyczyłem trzecią rękawiczkę Tommiemu Gainey.” itd itp.

Istna idylla. Pamiętaj jednak, że fairwaye na tourze są NA PRAWDĘ wąskie a większość z zawodników to w dalszym ciągu ludzie. Bywa, delikatnie rzecz ujmując, niebezpiecznie.

Jak niebezpiecznie zależy od warunków fizycznych oprawcy, Twojego szczęścia bądź pecha oraz kierunku w jakim aktualnie spoglądasz. O to kilka możliwych scenariuszy.

Scenariusz 1: atak niefrontalny aka “zgubiłem gdzieś klucze od domu”

Scenariusz 2: wypadek w miejscu pracy aka “nie lubie paparazzich”

Scenariusz 3: atak boczny ramienny aka “celowałem w głowę ale nie wyszło”

Scenariusz 4: atak snajperski aka “celowałem w środek czoła i trafiłem 10tkę”

i nasz ulubiony

Scenariusz 5: atak damsko-męski aka “końskie zaloty”

Komentuj


Powrót na górę strony