Szkoła Życia 2011

Napisane 30.11.2011 przez Tomasz Zembrowski

No i dzisiaj wieczorem się zacznie. Wielka presja, jeszcze większa szansa na wyciągnięcie ręki, dużo stresu i 149 innych facetów, którzy chcieli żebyś nie żył albo przynajmniej złamał sobie obie ręce. O czym mowa? Oczywiście o finałowym etapie Q-School. Turnieju, który trwa 6 dni, i chociaż nie rzadko płaczą tam dorośli faceci, garstka z nich spełni marzenie – awansuje do ligi PGA Tour.

A w tym roku wśród uczestników jest kilka “ciasteczek”, z byłym numerem 1 na świecie, Davidem Duvalem na czele.

Tommy Armour III – 52-letni “staruszek – nie znajdziecie tutaj nikogo starszego. Tommy po raz pierwszy od 1982 roku nie załapał się na kartę PGA Tour. Nie tylko dlatego, że nie gra najlepiej ale także dlatego, że w tym roku 23 występy miał w Champions Tour, gdzie 4 razy był w czołowej 10tce.

Rich Beem – W latach 2010-2011 nie grał z powodu kontuzji pleców i zakazów lekarskich. Właśnie z tego powodu nie udało mu się zebrać wystarczającej do utrzymania karty, kwoty pieniędzy. W Qschool grał tylko raz, w 1998 roku kiedy debiutował.

Daniel Chopra – Facet z blond czupryną wywalczył już kartę do PGA Tour zajmując 19 miejsce w Nationwide Tour (1 zwycięstwo i 2 razy top10). Ponieważ ta pozycja gwarantuje tylko niektóre przywileje Chopra próbuje je poprawić finałem Q-School. Kto mu zabroni?

David Duval. Ex Numer 1 na świecie, który przez lata z pewnością o Q-School nawet nie myślał. Życie jednak lubi płatać figle. Duval widział co go czeka kiedy zakończył sezon 8 raz, poza czołową 125, w ciągu ostatnich 9 lat. Jego forma w 2 etapie prezentowała się nieźle więc trzymamy kciuki za finał. To drugi występ Amerykanina w Q-School od 1993 roku.

Bob Estes. Po walce z kontuzją nadgarstka, Estes grał w lidze tuzin razy. Najlepszym wynikiem było drugie miejsce w The Greenbrier Classic. Niestety jak się przechodzi cuta zaledwie 5 razy to za mało i trzeba się napocić w Q-School.

Steve Flesch. Dobra wiadomość dla Steva była taka, że udało mu się zmieścić w 125 w punktacji FedEx Cup. Zła była taka, że punkty to nie pieniądze, i na liście najlepiej zarabiających Flesh był dopiero na 134 miejscu. Co to oznacza? Oznacza drugą od czasu debiutu w 1998 roku, walkę w Q-School.

Jason Gore. Znany z potężnych bomb driverem. Po wygraniu ligi Nationwide Tour w 2010 golfa nastąpiło całkowite rozprzężenie i załamanie formy – zaledwie 1 raz w czołowej 25 w 10 startach plus jedyne 6 występów w PGA TOUR w całym roku. Można powiedzieć, że gościu miał prawie cały czas wakacje.

Billy Hurley – Ten 28-letni chłopak zagwarantował sobie kartę bo wywalczył 25 miejsce, ostatnie premiowane w Nationwide Tour. Mimo to próbuje coś więcej ugrać w Q-School. O Billym zrobiło się głośno już 7 lat temu, kiedy po 6 wygranych turniejach w lidze uniwersyteckiej i tytule zawodnika roku, odłożył kije i wstąpił do marynarki. Po odsłużeniu 5 lat powrócił i wielkim stylu wdziera się do 1 ligi. Szacun!

Lee Janzen – 8-krotny zdobywca tytułów w PGA Tour (15,7 mln $ zarobione w karierze) nie załapał się na 125 drugi rok z rzędu. Sam liczy na to, że tym razem w Q-School pójdzie mu lepiej. Oby, bo w zeszłym roku skończył turniej na 118 miejscu czyli “nędza”.

James Nitties – Australijczyk znany z tego, że w miejsce zainteresowania wpisał “dziewczyny i clubbing”. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie były to informacje na oficjalną stronę PGA Tour. W 2011 grał w Nationwide Tour, gdzie wywalczył dwukrotnie top10 w tym zwycięstwo. Niestety o niecałe 6 tysięcy $ przegrał z 25. I teraz musi się martwić o przyszłość. Jak pech to pech.

Sam Saunders – Wnuczek Arnolda Palmera. To chyba wszystko co trzeba wiedzieć. A tak na serio, to chłopak ma przerąbane z takim dziadkiem. W tym roku grał trochę w pierwszej i drugiej lidze a jego najlepsze wyniki to 15 miejsce w Pebble Beach i 10 w Panamie. Po raz pierwszy będzie grał w finałowej części Q-School. Oby Arnie nie był jedgo caddym.

Ty Tryon – Cudowne dziecko Ameryki, następca Tigera Woodsa, niestety niespełniony. Podobnie jak w roku ubiegłym Ty dotarł do finału Q-School. Trzymamy kciuki by poprawił zeszłoroczne 114 miejsce. Na prawdę cały czas trzymamy kciuki za 27letniego Tryona.

Boo Weekley – Najchętniej “wybuczany” zawodnik ligi. Boo był w ostatnich latach nękany kiepską formą i kontuzjami. W 2011 roku zarobił zaledwie 279 tysięcy $, nie przechodząc aż 10 razy cuta. W finałach Q-School wystąpi po raz pierwszy.

Całą listę uczestników 2011 Final Q-School znajdziecie tutaj.

Komentuj


Powrót na górę strony