Prezydencki golf

Napisane 14.05.2011 przez Tomasz Zembrowski

Pisaliśmy już o tym nie raz…w USA niegrający w golfa prezydent jest podejrzany a w Polsce grający byłby z pewnością podejrzany jeszcze bardziej. Nie będziemy się jednak dzisiaj pastwić nad naszymi krajowymi politykami i skoncentrujemy się na tych amerykańskich.

Barack Obama nie odstaje tutaj od normy chociaż w pewien sposób jest wyjątkowy bo nie dość że Afroamerykanin (ostatnio powstały pewne wątpliwości ale czekoladowy jest z pewnością) to jeszcze leworęczny.

Specjalnie dla Was zrobiliśmy ranking amerykańskich prezydentów grających w golfa:

1. John F. Kennedy

Mimo chronicznego bólu pleców (i kilku innych wad wrodzonych) grał niskie 80tki. Miał HCP 8.

2. Dwight D. Eisenhower

To jemu kolejni prezydenci zawdzięczają green przed Białym Domem. Prywatnie prezydent przyjaźnił się z Bobbym Jonsem więc w sumie pomysł z greenem nie dziwi ani trochę. Poznał grę w golfa w wieku 37 lat ale w czasie 8 lat prezydentury znalazł czas na ponad 800 rund. Podobno granicę 80 uderzeń złamał tylko 3 razy. Jego HCP wynosił 16.



3. Gerald R. Ford

Ford był prawdopodobnie najbardziej atletycznym golfistą z całej naszej listy. Doczekał się HCP 12 ale w wieku 80 lat jego HCP nadal utrzymywał się na poziomie 16-17.

4. Franklin D. Roosevelt

Niestety, polio, które zaatakowało go w wieku 39 lat, pozbawiło go mocnego atletycznego swingu. Musiał grać nienajgorzej skoro w Filadelfii znajduje się pole Franklin D. Roosevelt Golf Course.

5. George H.W. Bush

Jeśli ojciec jest szefem PGA i wymyśla Walker Cup to nie można nie grać w golfa. Bush Senior posiada HCP 11 i podobno (jak głoszą plotki) potrafi zagrać 18 dołków w 2 godziny i 15 minut.



6. George W. Bush

Podobno ma HCP 15. Wiemy na pewno, że w golfa gra tak samo chętnie jak walczy z terrorystami. Tym bardziej jesteśmy pełni podziwu, że w czasie prezydentury zagrał tylko 18 razy (nie mylic z 18 dołkami).

7. Bill Clinton

Łamie granicę 90 uderzeń ale tylko przy kilku mulliganach.

8 Barack Obama

Tak szczerze mówiąc to więcej toczy piłki niż gra…ale się stara. Na pochwałę zasługuję fakt, iż w czasie gry nosi zegarek na lewej dłoni, jak najlepszy leworęczny gracz na świecie – Phil Mickelson. To już coś.

Pozostali czyli: Ronald Reagan , Warren G. Harding , William Howard , Woodrow Wilson , Richard M. Nixon , Lyndon B. Johnson , Calvin Coolidge rzadko kiedy grali lepiej niż 95. Wyjątkiem jest Nixon, który podobno zagrał 79 i nigdy więcej nie zagrał. Coś nam tu nie pasuje, ale niech będzie.

Komentuj


Powrót na górę strony