Dwa eagle na rundę? Słaaaabo!

Napisane 17.12.2011 przez Tomasz Zembrowski

Steven Bowditch wprawdzie szału w zawodowym golfie nie robi ale w ostatnich dniach dokonał czegoś, co zdarza się niezwykle rzadko. Co konkretnie? Zaczął rundę od dwóch eagli. Powiedzie, eee tam takie rzeczy się zdarzają. To prawda, nawet nasz szanowny redaktor zrobił kiedyś na jednej dziewiątce w Amberze dwa eagle (wprawdzie łącznie zrobił ten back-nine + 4 więc bez komentarza) ale…Steven zaczął od dwóch eagli na par 4. Sami zobaczcie.

Nie robi wrażenia? Spoko jesteśmy na to przygotowani… a co powiedziecie na 3 eagle w jednej rundzie?

W European Tour dokonali tego:

Paul Leonard w turnieju  Martini International na polu Royal Burgess GC  w 1973
Colin “Monty” Montgomerie w turnieju Canon European Masters na polu Crans-sur-Sierre w 1993
Niclas Fasth w turnieju Holden New Zealand Open na polu Gulf Harbour CC w 2005

W PGA Tour było ich znacznie więcej bo ponad 25. Wśród szczęśliwców/orłów (że niby tacy lotni w nauce) znaleźli się między innymi:

Jimmy Walker, Will MacKenzie, Arjun Atwal, Bubba Watson , Jason Gore, Troy Matteson czy Joe Ogilvy

Panie też nie odstają i w LPGA po 3 eagle w jednej rundzie zrobiły:

Eunyung Yi w 2009 LPGA Corning Classic, Alice Ritzman w 1979 Colgate European Open, Nina Reis w 2006 Safeway Classic oraz Sophie Gustafson w 2008 Corona Championship.

Nadal mało? Chcecie więcej? NO PROBLEM!!!

Gordon Brand Jr i Mikko Ilonen w jednej rundzie uzyskali 4 eagle!!! Pierwszy dokonał tego w 1986 roku w imprezie Jersey Open, drugi w Canarias Open de España w 2003.

To oficjalny rekord rekordów. Większość ludzi ma problem ze zrobieniem jednego eagla w życiu. A oni? No cóż…dzień bez eagla dniem straconym.

Dziękuje. Dobranoc!

Komentuj


Powrót na górę strony