Albatros = Double Eagle – marzenie ściętej głowy

Napisane 10.11.2011 przez Tomasz Zembrowski

Kiedy zaczynasz grać w golfa cieszy się każde trafienie w piłkę, potem cieszysz się jak głupi z temperówki z każdego (kolejno od wtajemniczenia) bogeya i para. Potem nadchodzi ciężki czas, kiedy par cieszy ale już nie tak jak kiedyś i prawdziwą radość sprawia birdie. I na tym większość kończy bo eagle jest już tylko dla wybranych i…fuksiarzy. Niektórzy mieli jednego inni więcej no ale tak czy siak eagle zdarza się nieczęsto. A Double Eagle czyli Albatros? To już zupełnie inna sprawa. Można go zrobić na dwa sposoby – trafić za pierwszym razem na par 4 albo w dwóch na par 5. Pierwsze jest praktycznie niemożliwe…drugie tylko odrobinkę bardziej prawdopodobne.

W PGA Tour w latach 1983-2003 zawodnicy 631 razy trafiali hole in one na par 3 ale zaledwie 56 osiągali double eagle.

Dla was przygotowaliśmy playlistę z paroma takimi cudami. Przyjemności

Jeff Overton – Barclays Classic 2006

Camilo Villegas – Chevron World Challenge 2009 (262 jardy)

John Senden – Deutsche Bank Championship 2009 (250 jardów)

Padraig Harrington – HSBC Champions 2010 (240 jardów)

Rafael Echenique – BMW International Open 2009 (243 jardy)

I na deser nasz ulubieniec
Bubba Watson – Chevron World Challenge 2010 (288 jardów!!!)

Komentuj


Powrót na górę strony