Tiger już po rozwodzie

Napisane 24.08.2010 przez Tomasz Zembrowski

Półroczny okres próbny, w czasie którego Tiger miał naprostować sprawy (uwielbiane przez Amerykanów publiczne kajanie się, przeprosiny przypominające pogrzeb scjentologiczny i 45-dniowa kuracja odwykowa)  i walczyć o rodzinę dobiegł końca. Niestety bądź stety (jeszcze nie postanowiliśmy) z mizernym efektem. Dwa dni temu (23 sierpnia), za sprawą orzeczenia sądu w Panama City na Florydzie 6-letnie małżeństwo Tigera Woodsa i Elin Nordegren przeszło do historii. Z racji wielkiego zainteresowania mediów ex-małżonkowie, zaraz po opuszczeniu gmachu sądu wydali oświadczenie:

Bardzo nam przykro, że nasze małżeństwo się skończyło. Życzymy sobie wzajemnie wszystkiego najlepszego”

My też oczywiście życzymy im wszystkiego najlepszego i również nam przykro. Oczywiście Woods nie byłby sobą gdyby w dalszej części nie zaapelował o poszanowanie prywatności i spokój w nadchodzących tygodniach. Co ciekawe, opiekę nad dwójką dzieci – trzyletnią Sam Alexis i rocznym Charlie Axelem rodzice będą sprawować wspólnie. Pozostałych warunków nie ujawniono, czym nie jesteśmy specjalnie zdziwieni.

Wcześniej spekulowano czy Elin pozwoli mężowi wrócić, potem czy wybaczy a teraz tematem numer jeden jest, ile zabierze byłemu mężowi. Bez względu na to kto ma w tych spekulacjach racje, kwota będzie pewnie astronomiczna. Mówi się, że Szwedka otrzyma od 100 do nawet 600 mln $. Na biednego jednak nie trafiło, bo według ostatniego rankingu “Sports Illustrated” Woods w tym roku zarobi jedynie 10% mniej niż w 2009 czyli około 90 mln $.

Nas bardziej interesują jednak inne spekulacje. Czy Tiger jako wolny człowiek (wiadomo wszak, że małżeństwo jest ostatnią legalną formą niewolnictwa – taki mały żarcik) wróci na golfowy szczyt i pobije rekord Nicklausa, czy też dalej będzie grał tak jakby mu ktoś podmienił kije na leworęczne.  Chociaż znudził się nam już serial “PGA Tour” z jednym głównym bohaterem, to jednak chcielibyśmy, żeby nowy “numero uno” wydarł prym Woodsowi, a nie zajął zwolnione wcześniej miejsce.

Pewnie w tym roku szału już Woods nie zrobi, chociaż przed nami FedEx Cup Playoffs, i wszystko się może wydarzyć.

2 komentarze do “Tiger już po rozwodzie”

  1. Łukasz Horodecki Napisał:

    NY Magazine twierdzi, że już po Tigerze: http://nymag.com/daily/sports/2010/08/tiger_woods_is_finished.html

  2. Tomasz Zembrowski Napisał:

    Jesteśmy dalecy od hurra optymizmu, ale Drew Magary z New York Magazine chyba trochę przesadza. Czas pokaże.

Komentuj


Powrót na górę strony