Podsumowanie tygodnia

Napisane 26.04.2010 przez Tomasz Zembrowski

Liberty Mutual Legends of Golf – Champions Tour

Kilka dni temu pisaliśmy o tragedii, która dotknęła Kena Greena i o uporze z jakim golfista idzie do przodu, by na przekór życiu realizować sportową karierę. Wprawdzie to nie on i jego partner stali na greenie z pucharem ale dla nas pozostanie zwycięzcą ostatniego weekendu. Ostatecznie duet Green/Reid zajęli miejsce T26 z wynikiem (-12). Zwycięzcy zeszłorocznej edycji Langer/Lehman (pamiętamy jak wspaniale świętowali trafienie puta w 2009 roku) byli mocni ale “słabo-przeciętna” pierwsza runda spowodowała, że nie liczyli się w ostatecznej batalii i zajęli dobre miejsce T4 z wynikiem (-23). Na trzecim miejscu zmagania zakończyła para Bean/ C. Lu, która uzyskała drugiego dnia najlepszy wyniki turnieju 60 (-12) (na 9 kolejnych dołkach zrobili 8 birdie i eagla!!!!)  a w sumie (-27). Panowie po dwóch dniach prowadzili ale w finałowej rundzie dali się wyprzedzić dwóm innym duetom: Cook/Sindelar i O’Meara/Price. Zarówno jedni jak i drudzy zaczęli od mocnego uderzenia w pierwszej rundzie (-10) i objęli prowadzenie. W drugiej odsłonie też było nieźle bo Ci pierwsi uzyskali wynik (-7) a drudzy jedno uderzenie mniej.

W finałowej rundzie para Cook/Sindelar zagrała doskonale (-11) odzyskując jedno brakujące uderzenie do Marka O’Meary i Nicka Price, którzy dzięki równie świetnej rundy (-10) uzyskali ostateczny wynik (-28). Doszło zatem do dogrywki, która wyglądała jak na better balla dość zabawnie. Na pierwszym dołku zarówno jedna jak i druga para zrobiła bogeya (ani razu ani jedna ani druga para nie zrobiła bogeya w czasie turnieju). Na drugim dołku dogrywki Cook/Sindelar po raz kolejny popełnili błędy i zrobili bogeya po raz drugi. Tym razem Price i O’Meara zrobili para dzięki czemu pozostali zwycięzcami edycji 2010. Dla O’Meary jest to pierwsze zwycięstwo w Champions Tour, w którym debiutował w 2007 roku.

Liberty Mutual Legends of Golf wyniki

Zurich Classic of New Orleans – PGA Tour

Być może na polu TPC Louisiana najlepszych z najlepszych nie było ale ci, którzy się na turnieju pojawili zadbali o to by poziom emocji był przez cały weekend na wysokim poziomie. Wśród najwyżej rozstawionych zawodników, cuta nie przeszli między innymi Ben Crane, Brandt Snedeker, Ryan Palmer, Mike Weir czy John Daly (ten ostatni wysoko rozstawiony nie jest ale tak go lubimy, że chcieliśmy go wyróżnić). Inni znani wprawdzie do domu nie pojechali już w piątek ale w turnieju nie mieli za dużo do powiedzenia: Brad Faxon – miejsce 76, Sergio Gracia – T70, David Duvall  i Rory Sabbatini – T53, Bubba Watson – T43,  Alex Cejka – T21, Boo Weekley – T10.

Bardzo miłym zaskoczeniem była forma tegorocznego debiutanta Troya Meritta, który w poprzednich siedmiu startach ani razu nie przeszedł cuta. Tym razem 25-latek grał świetnie i zasłużenie zajął miejsce trzecie z wynikiem (-14), dzięki czemu odebrał czek na 435.000 $. Awans na miejsce 53 z niemalże 600.000 $ zarobionych w tym roku z pewnością doda Merittowi pewności siebie. Największymi bohaterami weekendy był jednak nie on a dwóch jego rodaków: Jeff Overton i Jason Bohn (nie mylić z Jasonem Bornem). Ten pierwszy (27 lat) w sezonie 2010 zaledwie raz zakończył turniej w top20, drugi (37 lat) był raz na miejscu T10 i raz na miejscu T11. I to właśnie ten ostatni przez całą finałową rundę był wymieniany jako potencjalny zwycięzca, chociaż sytuacja wyklarowała się dopiero w połowie drugiej dziewiątki, kiedy Bohn zrobił 2 birdie na dołkach 15 i 16. Bohn na dwa dołki przed końcem uzyskał 2uderzeniowe prowadzenie. Na ostatnim dołku par 5 ostatnią próbę podjął 10 lat młodszy Overton. Z 260 jardów zaatakował green podczas gdy lider postanowił grać spokojnie ale nikt nie spodziewał się tego co miało nastąpić. Bohn z około 100 metrów wykonał swój trzeci strzał, który minimalnie minął dołek i zatrzymał się stopę od flagi. Dla Overtona nie było ratunku. To piąte w zawodowej karierze zwycięstwo Bohna, drugie w PGA Tour i pierwsze od niemalże pięciu lat. Dzięki tytułowi i czekowie na 1,1 mln $ reprezentant USA awansował w FedEx Cup na 11 miejsce. Serdecznie gratulujemy.

Zurich Classic of New Orleans wyniki

Ballantine’s Championship – European Tour

Europejska liga wylądowała w ostatni weekend na wyspie Jeju w Korei Południowej. Mimo iż, pole Pinx Golf Club o długości 6721 metrów było świetnie przygotowane pogoda spowodowała, że turniej skrócono do trzech rund. Najwyżej rozstawionym zawodnikiem, był ostatnio świetnie grający Ernie Els, który i tym razem stanął na wysokości zadania. Mimo, iż jego ostatnia runda nie należała do najbardziej udanych (na ostatnich 9 dołkach 3 boegeye i double bogey) dwie pierwsze rundy wystarczyły na to, by wylądować na miejscu T9 z wynikiem (-5). Warto pamiętać, że reprezentant RPA zajmuje obecnie 3 miejsce w Europie i pierwsze w USA! Na miejscu T2 z wynikiem (-8) wylądowali: reprezentujący Australię Brett Rumford i reprezentujący Północną Irlandię (dobrzem bo Rory McIlroy w tym roku jeszcze nic nie pokazał) Gareth Maybin. Obaj panowie grali świetnie ale nie mieli najmniejszych szans prowadzącego już od pierwszego dnia Australijczyka Marcusa Frasera. 32 latek w 3 rundach zrobił tylko dwa bogeye i aż 14 birdie. Jego (-12) było nie lada wyczynem biorąc pod uwagę warunki atmosferyczne i przerwy w grze. Z jego zwycięstwa cieszymy się tym bardziej, że w trwającym sezonie grał słabo a najlepszym miejscem jakie zajął bylo T11 w Omega Dubai Desert Classic

Ballantine’s Championship wyniki

Nie można komentować tego wpisu.


Powrót na górę strony