Podsumowanie tygodnia

Napisane 01.06.2010 przez Tomasz Zembrowski

Crowne Plaza Invitational at Colonial – PGA Tour

W zeszłym roku, co pamiętamy rzecz jasna doskonale, Steve Stricker rozpoczął turniej w Teksasie od dwóch genialnych rund (63,63), potem się trochę pomęczył (69,68) i zremisował wynikiem (-17) z Timem Clarkiem i Stevem Marino, których ostatecznie w dogrywce pokonał. W tym roku  Strickerowi tak dobrze się nie wiodło ale i bez jego udziału mieliśmy przyzwoity golfowy spektakl. Poza wrażeniami sportowymi ten turniej to także wielka akcja charytatywna wspierająca kobiety w walce z rakiem piersi. Nic więc zatem dziwnego, że gigantyczne wsparcie otrzymał, jak i rok temu Phil Mickelson a w zasadzie jego żona Amy. “Lefty” prawdopodobnie tak się wzruszył, że z wrażenia nie przeszedł cuta, a cały czas ma szansę zdetronizować Tigera. Czekamy na to.

Wprawdzie przez pierwsze dwa dni było dość nudno bo Amerykanie Jeff Overton, Ben Crane i Bryce Molder do spółki z Anglikiem Brianem Davisem zawłaszczyli turniej i wszystko rozgrywało się między nimi ale trzeciego dnia do tej ekipy dołączył Zach Johnson, który jak się okazało w finale miał wszystkich kolegów pogodzić.

Johnson dzięki wybornej drugiej dziewiątce (aż 5 birdie) stał się największym bohaterem niedzieli i całego turnieju. Jego 64 (-6  ostatniego dnia uzyskał tylko Johnson i Geoff Ogilvy) pozwoliło mu nie tylko wyprzedzić konkurencje ale także wygrać aż z 3 uderzeniami przewagi. To 19 profesjonalne i 7 w lidze PGA Tour zwycięstwo Amerykanina. Co ciekawe jego (-21) jest najlepszym wynikiem w ponad 60-letniej historii turnieju Crowne Plaza Invitational at Colonial.

Crowne Plaza Invitational at Colonial wyniki

71st Senior PGA Championship – Champions Tour

Chociaż liga “staruszków” nie traktowana jest tak poważnie jak PGA Tour, w ostatni weekend to właśnie w niej rozgrywała się najwyższa rangą impreza. 71 odsłona turnieju wielkiego szlema Senior PGA Championship to nie byle co. W takim turnieju nie mogło więc zabraknąć nikogo ze “stetryczałej” (oczywiście tylko żartujemy) śmietanki.

Na polu golfowym Colorado Golf Club zaprojektowanym przez Billa Coore i Bena Crenshawa, o długości 7604 jardów zebrało się zatem ponad 100 dziarskich dziadków którzy ruszyli do walk.

Na czwartym miejscu z wynikiem (-5) zmagania zakończył Mark O’Meara, który po ostatnim zwycięstwie najwyraźniej się rozbrykał. Można by powiedzieć, że Amerykanin przeżywa drugą albo trzecią młodość. O dwa uderzenia lepiej (-7) turniej rozegrało aż trzech zawodników: David Frost, Fred Couples i Tom Lehman. Ten pierwszy przebył zdecydowanie najdłuższą drogę. Po pierwszych dwóch dniach szarpania się z polem (72 i 77) Frost znalazł się niebezpiecznie blisko linii cut. Ostatnio Rory McIlroy pokazał, że można otrzeć się o linię cut i wygrać turniej więc dlaczego w seniorach nie mogłoby wydarzyć się to samo. Po dwóch świetnych rundach (65,67) Frost objął prowadzenie i czekał na rozwój sytuacji. A sytuacja okazała się bardzo ciekawa, bowiem zarówno Couples, który miał sporą wpadkę trzeciego dnia jak i Lehman, który grał chyba najrówniej ze wszystkich do 14 dołka grali raczej słabiej niż lepiej. Później jednak pierwszy zrobił dwa eagle!!!! a drugi dwa birdie dzięki czemu mieliśmy dogrywkę trzech muszkieterów na 18 dołku.

Na par 4 o długości 445 jardów wszyscy panowie mieli w czasie 4 dniowych zmagań podobne wyniki: Frost i Couples zrobili po 3 pary i bogeya, Lehman 2 pary, bogeya i birdie. Jednak dogrywka potoczyła się zupełnie inaczej, Lehman trafił fairway, trafił green i zrobił dwa putty a konkurenci biegali po bunkrach, wysokiej trafie i obaj zrobili double bogeya. Sam turniej oceniamy w skali od 0-10 na 9 ale dogrywkę co najwyżej na 3.

71st Senior PGA Championship wyniki

Komentuj


Powrót na górę strony