Podsumowanie tygodnia

Napisane 08.03.2010 przez Tomasz Zembrowski

The Honda Classic – PGA Tour

Photo by Cmiked

Jeśli pole golfowe nazywa się PGA National Golf Club Champion Course to musi być trudne. Właśnie tutaj zawodnicy do wczoraj walczyli przede wszystkim z nim (nie z konkurencją)  w turnieju Honda Classic. Par 70 i 7158 jardów zrobiło swoje. Linia cut jak na PGA Tour była bardzo wysoka – zawodnicy z wynikiem (+3) grali dalej, a wśród tych, którzy nie dali rady byli między innymi: Rickie Fowler, Boo Weekley, Bill Haas, Chad Campbell, Davis Love III, Tim Clark, Robert Allenby, Paul Goydos, Y.E. Yang, David Duval, Ryan Palmer czy Steve Marino.

Generalnie trup ścielił się gęsto. Ostatni z tych którzy przeszli cuta, kończyli turniej z wynikami +22,+21,+11,+10. Zaledwie 16 zawodnikom udało się osiągnąć wynik poniżej par. Wielu wielkich golfistów miało nie lada problemy: Ernie Els (+8) miejsce T67, Trevor Immelman (+7) miejsce T59, Bubba Watson (+6) miejsce T56, Sergio Garcia (+5) miejsce T50, Angel Carbera, Padraig Harrington i Rory McIlroy (+4) miejsce T40.

W Palm Beach na Florydzie było więc ostro co spowodowało, że układ w drabince zawodników co chwilę się zmieniał, a to nie jest typowe dla amerykańskiej ligi.

Oczywiście zawsze się znajdzie taki, który gra solidnie i  równo. Tym razem padło na Camilo Villegasa. “Spiderman” sukcesywnie powiększał przewagę nad konkurencją i przed rundą finałową sytuacja wyglądała następująco: Villegas (-11), Vijay Signh i Nathan Green (-8), George McNeill i Matt Every (-6), Michael Connell i Anthony Kim (-5). Z tej ekipy mało kto ocalał: Vijay, który w dobrej formie nie jest już od 2008 roku a teraz dodatkowo wraca do siebie po operacji zrobił 3 bogeye na ostatnich 4 dołkach i wylądował na miejscu T4 z wynikiem (-6) wspólnie ze świetnie finiszującym Paulem Caseyem. Nathan Green, George McNeill i Matt Every postanowili w niedzielę nagrać się na zapas. Tyle razy wykonywali uderzenia, że spadli kolejno na miejsca: T12,T12 i T26. Na miejsce T3 z wynikiem (-7) przebojem wdarł się Justin Rose, który na pierwszych 6 dołkach zrobił 5 birdie! Biorąc pod uwagę trudność pola jest to wielki wyczyn. Wiceliderem po ostrej walce z samym sobą został Anthony Kim. Gdyby nie jego słabsza runda w sobotę (4 boegeye i double bogey) mielibyśmy ciekawy pojedynek a tak Amerykanin mógł co najwyżej walczyć o miejsce drugie chociaż i tak trochę krwi napsuł reprezentantowi Kolumbii.

Camilo zaczął od dwóch solidnych rund, poprawił trzecią (niewiele gorszą od poprzednich) dzięki czemu w finale miał cały czas bezpieczną przewagę. Po pierwszej świetnej dziewiątce powiększył ją do 7 uderzeń ale po bogeyach na 11,12 i 15 dołku i dobrej passie Amerykanina przewaga na trzy dołki przed końcem stopniała do dwóch uderzeń. W samej końcówce to jednak Kolumbijczyk był lepszy dzięki czemu odzyskał “uciułaną wcześniej przewagę”. Dla Villegasa to pierwsze zwycięstwo od września 2008 roku (The Tour Championship). Gratulujemy. Tym bardziej, że “Spiderman” cały czas sprawdzał wyniki swojego młodszego brata, który walczył w Nationwide Tour. Manuel grał zmiennie ale jego solidna finałowa runda pozwoliła mu na niezłe miejsce T15.

The Honda Classic wyniki

The Toshiba Classic – Champions Tour

Fred Couples w październiku zeszłego roku skończył 50 lat i przeszedł do Champions Tour. Efekt? W tym roku rozegrano tam cztery turnieje i połowę z nich wygrał Fred. W ostatni weekend w Toshiba Classic na polu  Newport Beach Country Club o par 71 i długości 6591 jardów Couples uzyskał w 3-dniowym turnieju wynik – 18!!!! zostawiając kolejnych  Ronniego Blacka (-14), Toma Lehmana i Chien Soon Lu (-12) daleko w tyle.

Toshiba Classic wyniki

Maybank Malaysian Open – European Tour
Na polu Kuala Lumpur Golf & Country Club w Malezji rozegrano turniej najważniejszego europejskiego cyklu chociaż obsada nie była najlepsza. Najwyżej rozstawionymi golfistami w imprezie byli: Jaidee Tonqchai (44), Soren Hansen (50) i Soren Kjeldsen (46).  Pierwszy zajął miejsce T7 (-10), drugi miejsce T3 (-12) remisując z Walijczykiem Rhysem Davisem i  Tajlandczykiem Kiradechem Aphibarnratem, a ostatni raczej niemiło będzie wspominać Kuala Lumpur (ostatnie 5 dołków – 2 boegeye i double bogey).

Nie przypominamy sobie, chociaż pamięci absolutnej z pewnością nie mamy, żeby dwóch najlepszych zawodników w imprezie European Tour reprezentowało Koreę ale zawsze musi być ten pierwszy raz. Głównymi bohaterami ostatniego weekendu zostali 40-letni K J Choi i 19-letni Seung-yul Noh. Chociaż to doświadczony Choi był na dwa dołki przed końcem liderem to nie on a młodziutki Noh ostatecznie sięgnął po tytuł. Nastoletni Koreańczyk już niejednokrotnie zadziwiał w Asian Tour ale  Maybank Malaysian Open to pierwszy tytuł w lidze Starego Kontynentu. Wielkie brawa.

Maybank Malaysian Open wyniki

W kategorii Kozak Tygodnia zwycięża nie po raz pierwszy… i pewnie nie po raz ostatni… Tom Watson . W finałowej rundzie w Toshiba Classic  uzyskał  prawie taki wynik jak swój wiek: 60 lat – 62 uderzenia – wynik (-9). Niesamowite!!

Komentuj


Powrót na górę strony