Największe “akcje” sezonu 2010

Napisane 26.11.2010 przez Tomasz Zembrowski

Wprawdzie w Europie sezon trwa do niedzieli i być może będziemy musieli tą listę przedłużyć ale co tam. W ostatnim sezonie działo się sporo, widzieliśmy wiele wspaniałych uderzeń, golfistów wspinających się na wyżyny swoich umiejętności ale także widzieliśmy dramaty, skandale i idiotyczne sytuacje. Przed wami lista tych ostatnich:

Jim Furyk – za to, że nie zdążył na rundę próbną w serii FedEx Cup Playoffs przez nienaładowany telefon

PGA Tour – za to, że zdyskwalifikowała jednego ze swoich najlepszych i najbardziej utytułowanych zawodników, Jima Furyka za spóźnienie. Jim i tak wygrał Playoffy.

Dustin Johnson – za to, że prowadził po 3 dniach w U.S. Open i w finale zagrał 82.

Dustin Johnson raz jeszcze – za to, że dotknął kijem ziemi w bunkrze (bunkier??? no powiedzmy) na ostatnim dołku PGA Championsip, za co przyjął 2 uderzenia karne i nie dostał się do dogrywki.

PGA of America – za “Bunkergate” w turnieju wielkiego szlema PGA Championship.

Kochanka Tigera Woodsa z branży porno – za seks taśme z Tigerem, której nie było.

Tiger Woods – za to, że po ponad 660 tygodniach przestał być numerem jeden na świecie

Lee Westwood –  za to, że odważył się zdetronizować Tigera, i to w dodatku siedząc w domu.

Ryuji Imada – za przyjęcie na klatę  26 uderzeń karnych w turnieju w Chinach dzięki czemu uzyskał wynik 97 (+24)

Ray Halbritter, dyrektor tytularnego sponsora turnieju Turning Stone za to, że dał dziką kartę samemu sobie

Rory McIlroy – za to że utlenił sobie włosy i wygląda jak gwiazda rocka z lat 80-tych po odwyku.

John Daly – za to, że po zrzuceniu 50 kilo (operacyjnie) więcej pieniędzy zarobił na reklamowaniu gaci Slix niż w lidze, w której ledwo załapał się do czołowej dwusetki.

Tatuś Mi-Hyun Kim – za to, że powiedział wyda córkę za mąż dopiero jak wygra turniej wielkoszlemowy (Koreanka ma 19 tytułów w tym 8 z LPGA Tour)

Matteo Manaserro – za to, że wygrał turniej z cyklu European Tour – Castelló Masters mając 17 lat i 6 miesięcy, co wydaje się nie do pobicia.

Sergio Garcia – za to, że w tym roku spadł z 11 na 78 miejsce (ciągle spada) w rankingu światowym, i jego jedynym dobrym startem było czwarte miejsce World Golf Championships-Accenture Match Play Championship

Parker McLachlin i Michael Campbell – za to, że udało się im wykonać na par 5 aż 12 uderzeń. Nikt inny tak fantastycznie się nie popisał w PGA Tour w tym roku.

Paul Lawrie – za to, że w czasie turnieju Wales Open, zrobił na jednym dołku 8 (słownie – osiem) puttów!!!! Mimo tego, Paul zagrał 73 (+1).

Jeżeli macie inne propozycje piszczcie koniecznie!!

Komentuj


Powrót na górę strony