Najważniejszy lunch w życiu McIlroya

Napisane 10.03.2010 przez Tomasz Zembrowski

Photo by Silly Gwailo

Za cztery tygodnie zaczyna się pierwszy w tym sezonie turniej wielkoszlemowy więc niektórzy zawodnicy już zaczynają specjalny trening. 20-letni McIlroy poza rozpoczęciem współpracy  z Bobem Rotella miał okazję porozmawiać sam na sam z jednym z największych żyjących golfowych autorytetów. W zeszłym tygodniu Irlandczyk spędził półtorej godziny w towarzystwie samego Jacka Nicklausa.

Rory chciał wyciągnąć od tryumfatora największej ilości turniejów wielkoszlemowych tyle, ile tylko się da w kwestii taktyki, podejścia do wygranej i do przeciwników. Dostał więcej niż mógł nawet wymarzyć.

“Było wspaniale usiąść z nim i porozmawiać o jego podejściu i motywacji, dowiedzieć się co siedziało w jego głowie w najważniejszych momentach, co zrobiłby w sytuacjach w których wszyscy postąpili by zupełnie inaczej. To prawdopodobnie najlepsze 90 minut w moim życiu od bardzo dawna”.

McIlroy mimo iż ma na koncie dopiero jedno zwycięstwo w 2009 Dubai Desert Classic jest obecnie na 9 miejscu Światowego Rankingu. Nie powinno to nikogo dziwić bo w 14 zeszłorocznych turniejach kończył zmagania w czołowe piątce w PGA Tour i European Tour!!

Jednym z tematów w czasie lanchu było British Open z 1977 roku w Turberry. Słynny “Duel in the Sun”, w którym Nicklaus i Tom Watson, uzyskiwali identyczne rezultaty każdego dnia. Dopiero birdie Watsona na ostatnim dołku  przesądziło o 1-uderzeniowym zwycięstwie.

“Chyba jedną z najważniejszych rzeczy jakie zapamiętałem to znaczenie cierpliwości. Trzeba nauczyć się czekać, uzbroić się w cierpliwość  i wierzyć, że Twój czas nadejdzie. To wszystko jest kwestią czekania i cierpliwości.”

Rory miał wcześniej wyobrażenie, że Nicklaus jest podobny do Woodsa (chyba odwrotnie), w kwestii wygrywania majgorów, budowania przewagi i miażdżenia konkurencji w turniejach. Dopiero po rozmowie zrozumiał, że Złoty Niedźwiedź miał inny sposób na wygrywanie.

“Jego podejście do wygranej jest inne niż sądziłem. On czekał na błędy przeciwników. Zawsze kiedy ktoś miał gorszy moment on potrafił to wykorzystać.”

20-latek wprawdzie nie wziął ze sobą na spotkanie listy z pytaniami ale czuł wielki respekt i był zdenerwowany.

“To wielki przywilej, że mogłem zjeść z nim lunch i porozmawiać. On wygrał 18 majgorów, więc chociaż odrobina jego wiedzy to coś niesamowitego.”

Trzymamy kciuki za Rorego. Nie wiemy czy to “namaszczenie” będzie przełomowe dla jego kariery, ale skoro sam Nicklaus daje mu rady to musi być dobrze.

Komentuj


Powrót na górę strony