“Golf jest większy od Tigera Woodsa”

Napisane 09.01.2010 przez Tomasz Zembrowski

Sezon 2010 rozpoczęty więc pytania, spekulacje i teorie, o tym kiedy i czy w ogóle Woods wróci do gry,  pojawiają się w golfowych mediach na okrągło. Mnóstwo “specjalistów” i “golfowych głów” debatuje nad potencjalnymi datami, turniejami. Tym razem przepytany został faktyczny spec od kijów i piłek – Jack “Złoty Niedźwiedź” Nicklaus.

Zgodnie z zasadą “im większą masz wiedzę, tym jesteś skromniejszy”, Nicklaus powiedział, że nie zna odpowiedzi na pytanie, kiedy Tiger zdecyduje się na powrót. Jednocześnie uważa, że opuszczenie sezonu 2010 będzie dla Woodsa trudne jeżeli faktycznie chce pobić jego rekord w wygranych w turniejach wielkoszlemowych.

“Nie mam pojęcia co zrobi, ani gdzie będzie grać. Szczególnie w tym roku, biorąc pod uwagę gdzie są Wielkie Szlemy… On uwielbia grać i w Auguscie, i w Pebble Beach i w St. Andrews. Zna te pola praktycznie na wylot.”

” Jeżeli chce pobić mój rekord, to ten rok jest odpowiedni. Jeżeli się nie zdecyduje grać w sezonie, to w następnych latach będzie mu trochę ciężej.”

Biorąc pod uwagę statystyki to widać, że Nicklaus wie o czym mówi.

Augusta National ( turniej the Masters), Pebble Beach ( turniej  U.S. Open) i  Old Course w St. Andrews ( turniej British Open) — to pola na których Woods wygrał aż 7 z  14 tytułów wielkoszlemowych, w tym ostatnie U.S. Open rozgrywane w Pebble w 2000 roku i ostatnie dwie edycje British Opens rozegrane w  St. Andrews w latach 2000 i 2005.

The PGA Championship zostanie rozegrane w Whistling Straits w Haven, gdzie Tiger był T24 w 2004 roku.

Nicklaus liczy na to, że Tigerowi uda się wreszcie pokonać rekord.

“Gra dzięki temu pójdzie na przód. Tiger ma duży wpływ na golfa, największy z nas wszystkich. Generalnie mam nadzieję, że wróci i będzie grał. Ale w zeszłym roku liga miała mnóstwo turniejów, które były największe i biły rekordy. Ten sport to nie jedna osoba. Ta gra to wielka gra.”

Geoff Ogilvy, Retief Goosen i Jerry Kelly też dorzucili swoje 3 grosze.

Nie sposób Nicklausowi i spółce nie przyznać racji. Tiger to ikona i nikt tego nie kwestionuje. Ale nawet bez niego golf będzie się rozwijać i nie ma ludzi niezastąpionych. Golf jest po prostu większy od Tigera Woodsa.

Komentuj


Powrót na górę strony