W cyklu pola golfowe na świecie

Mortonhall Golf Club (Edynburg, Szkocja)

Napisane 22.01.2010 przez Tomasz Zembrowski

Edynburg i golf to w zasadzie jedno. Wprawdzie szkocki parlament, który ma siedzibę właśnie tam, w 1592 roku zakazał gry w golfa w niedzielę, ale The Royal Burgess Golfing Society of Edinburgh istniejące od 1735 jest najstarszym golfowym stowarzyszeniem (klubem) świata. Dzisiaj w ramach akcji “pochwal się gdzie grywasz” lądujemy w ojczyźnie “Starego” i “Młodego” Toma Morrisa.

Wprawdzie najsłynniejszą mekką golfową świata jest znajdujący się 50 mil na północ od Edynburga, St. Andrews, ale każdy szanujący golfista powinien chociaż raz w życiu zagrać w obu miejscach.
Władze Edynburga od dziesięcioleci stawiają na rozwój gry, dlatego też w samym mieście jest aż sześć publicznych pól golfowych dostępnych dla wszystkich: Braid Hills, Craigentinny, Carrick Knowe, Portobello, Silverknowes, i Princes (9 dołków).

My natomiast skoncentrujemy się na najlepszym w Edynburgu j jednym z najciekawszych w okolicy Mortonhall Golf Club.

Mortonhall zostało zaprojektowane przez Jamsa Braida i F.W. Hawtree w 1892 roku co czyni je najstarszym z działających do dzisiaj pól w tym rejonie.

Pole o parze 72 ma długość 6502 jardy z białych, 6245 jardów z żółtych i 5557 jardów z czerwonych tee. Od poniedziałku do piątku jest otwarte dla wszystkich chętnych, natomiast w weekendy ze względu na członków klubu możliwości bookowania terminów są ograniczone. Właśnie tutaj regularnie rozgrywane są Scottish Amateur Stroke Play i turnieje Scottish Youths Tournaments.

Otoczone przez wiekowe drzewa, perfekcyjnie przystrzyżone fairwaye  i bardzo szybkie, pofałdowane greeny powodują, że pole jest bardzo wymagające dla wszystkich golfistów. Poza bogatą fauną i florą niewątpliwym atutem pola jest jego lokalizacja na wzgórzach Pentland. Wspaniały widok na przylegający do pola Edynburg jest urzekający.Wizytówką pola stał się janowiec ciernisty, krzak o jasnożółtych kwiatach, który pokrywa tutaj sporą część pagórków i wzniesień.

Mimo długości, na parach 5 można dojść na green w dwóch uderzeniach, ponieważ dwa z nich to downhille. Z drugiej strony dołki 11 i 13 to długie par 4, które w dodatku się wznoszą. Ostatni dołek par 4 o długości 390 jardów skręca mocno w prawo i ze względu na częsty w tych okolicach silny zachodni wiatr potrafi popsuć szyki nawet najbardziej utalentowanym zawodnikom. Minusem jest wolne tempo gry w na polu wynikające ze sporego zainteresowania, chociaż nie można powiedzieć, że na polu panuje tłok. Po skończonej rundzie każdy  znajdzie coś dla siebie w świetnej restauracji i dobrze zaopatrzonym barze. Już sam domek klubowy jest bardzo “zapraszający” a widoki z jego okien na miasto potwierdzają tezę miejscowych: “Jeśli przyjeżdżasz w te okolice, to nie możesz nie przyjechać do Mortonhall“. Zgadzamy się!

Komentuj


Powrót na górę strony