15,1 miliona dolarów w dzień!

Napisane 10.06.2010 przez Tomasz Zembrowski

Arnold Palmer, Jack Nicklaus i Gary Player to ikony golfa, których przedstawiać nie trzeba, a nawet nie wypada. Panowie przyzwyczaili nas, że potrafią czynić cuda nie tylko na polach golfowych, ale to co zrobili w ostatni wtorek wspólnymi siłami przeszło najśmielsze oczekiwania. “Wielka Trójka” zbierała kase. Z jakim skutkiem? 15,1 miliona $ w jeden dzień to chyba niezły wynik.

Tę gigantyczną kwotę “wielkie trio” zorganizowało w czasie imprezy “Big 3 for Mountain Mission Kids.” na polu Olde Farm Club w stanie Virginia. To absolutny rekord w historii wszystkich imprez charytatywnych pod patronatem ligi PGA Tour.

W poprzedniej edycji  zebrano 8,5 mln $ (ówczesny rekord) a w tym roku organizatorzy liczyli na 12 mln, więc muszą być teraz pozytywnie zaskoczeni. Cały dochód z imprezy trafi do Mountain Mission School, 90-letniego ośrodka wspierającego potrzebujące dzieci z biednych i patologicznych rodzin.

Nicklaus powiedział, że zarówno on jak i jego dwóch kolegów, zjedli już zęby na zbieraniu pieniędzy przez lata na całym świecie ale nigdy nie spotkali się z taką filantropią (uwaga, trudne słowo) jak w ostatni wtorek w Virginii.

Zbieranie funduszy trwało do samego końca. Nawet na ostatnim dołku ktoś rzucił 6.000 $ za rękawiczkę, jednego z golfistów.

Jak się można było domyślić pokaz ” Wielkiej trójki” był nie tylko wydarzeniem sportowym. Gary Player jak zwykle porywał tłumy żartami i ponadprzeciętnymi ripostami. Kompani oczywiście nie odstawali więc przy kolejnej puencie, Palmer nie pozostał dłużny i powiedział, że Gary jest takim sknerą, że nie dałby kaczce darmowego drinka, nawet gdyby był właścicielem jeziora. Swoją drogą ciekawe jaką kaczkę miał na myśli.

Poza żartami Player opowiadał w czasie gry także niesamowite historie, między innymi o tym jak poznał Elvisa Presleya. Nicklaus idąc za nim krok w krok powiedział później: “Gary opowiadał mi te historie już 100 razy więc nawet nie słucham.”

Oczywiście fani nie mieli dość. Nawet trener damskiej reprezentacji koszykarskiej Tennessee,Pat Summitt, ustawił się w kolejce po autografy.

“Wielka trójka” na polu The Olde Farm nie wystąpiła jako goście ale jako członkowie klubu. Ekskluzywny klub, powołany do życia w 2000 roku jest na uboczu, z dala od zgiełku dlatego gra tam wielu znamienitych gości. Członkami są także: 4-krotny mistrz NASCAR, Jimmie Johnson, słynna rodzinna footbaalistów Archie t Manning i jego dwóch synów Peyton i Eli, trener drużyny footbaalowej Steve Spurrier, i członek baseballowej galerii sław George Brett.

Jeśli ma się takich członków w klubie o pieniądze nie trudno. Tym bardziej jeżeli dodatkowo gigant Johnson & Johnson postanawia wypisać duuuuży czek. A jeżeli chodzi o pozostałych, dysponujących mniejszymi kwotami to zasady zabawy były banalnie proste. Każdy kto chciałby rozegrać jeden dołek z “Wielką trójką”, i zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie musiał wyłożyć 1500 $. Chyba zarządzimy jakąś zrzutkę, żeby zagrać z nimi w przyszłym roku.

Atmosfera na polu, co nas nie dziwi ani trochę,  była niesamowita. W zasadzie po każdym strzale (udanym i mniej udanym) publiczność wiwatowała. 80-letni Palmer i 70 letni Nicklaus co chwila zatrzymywali się, żeby rozdać kolejne autografy a Palmer robił to praktycznie bez przerwy w ruchu.

Czasami mówi się, że golfiści zarabiają bajońskie sumy co jest nieetyczne z punktu widzenia szarego zjadacza chleba. Zgadzamy się. Ale zdecydowanie mniej ludzi wie, że prawie każdy z tych, którzy już są “zarobieni” część swoich zarobków oddaje biednym. “Wielkiej Trójce” z pewnością pieniędzy nie zabraknie ale i tak mogli by tego nie robić. Nicklaus, Player i Palmer (kolejność przypadkowa) są wielkimi osobistościami, wielkimi golfistami i wielkimi ludźmi. Życzymy im zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia.

Komentuj


Powrót na górę strony