Will MacKenzie – po pierwsze luzak, po drugie golfista

Napisane 22.05.2009 przez Tomasz Zembrowski

W jego statystykach na stronie PGA Tour widać, że do najlepszych brakuje mu sporo, ale od sezonu 2005 jest w pierwsze lidze bez przerwy. 117 turniejów, 63 razy cut, 2 zwycięstwa, 15 razy w top 25.  W tym sezonie T5 w Honda Classic i T12 w Mercedez-Benz Championship,  199 w rankingu światowym, 133 w rankingu FedExCup. Ogólnie rzecz biorąc taki tam sobie średniaczek, o którym wiadomo tyle co nic.

will-mackenziePhoto by Cmiked

Kiedy patrzycie na niego w czasie turniejów, nie wyróżnia się również niczym wyjątkowym. Polówki, buty, czapeczki, uśmiechy, tee shoty i puty – słowem standardowy wygląd, standardowa procedura. Na tej podstawie nikt nie domyśli się, że Will “Willy Mac” MacKenzie jest najbardziej nietypowym graczem na PGA Tour i nawet życie Johna Daly wydaje się przy jego życiorysie nudne i monotonne jak impreza z księgowym i kustoszem muzeum.

Ale.

W turnieju Mercedez-Benz Championship na Hawajach w 2007 roku Will zajął 4 miejsce i zarobił 260 000 $ ale między rundami, kiedy jego przeciwnicy ćwiczyli na drivingu on serfował.

Kiedy jeden z dziennikarzy zapytał dlaczego nie trenował Will odparował swoim stylu: “Gościu, nie mogę być na Hawajach i nie poserfować”

MacKenzie urodził się i dorastał w Greenwille w Północnej Karolinie. W golfa grał od małego ale w wieku 14 lat wypalił się i całkowicie porzucił kije i piłki. Przez kolejne pięć lat, jeździł na snowboardzie, pływał kajakiem (w 6 stopniowej skali ma klasę 5) i wspinał się po skałach. Podobno  miesiąc  spędził w lodowej jaskini jarając w kółko blanty (twierdzi, że się nie zaciągał) Ten wyczyn zakończył się częściowym odmrożeniem dwóch palców u stopy. W wieku 25 lat lekarze stwierdzili u niego ADD (takie ADHD ale bez nadpobudliwości ruchowej) W 1999 roku zobaczył, jak Payne Stewart, jego golfowy idol z młodości, wygrywa U.S. Open. To skłoniło go do powrotu do gry i przejścia na zawodowego golfa. Kolejne lata to 12-godzinne treningi i powolny powrót do formy. W sezonach 2004 i 2005 MacKenzie przeszedł Q-School i wypłynał wreszcie na szerokie golfowe wody.

Zanim zajął się golfem na poważnie pracował w Taco Bell (taki meksykański McDonald), w liniach lotniczych Big Sky, sprzedawał choinki na Alasce, był ratownikiem-kajakarzem na najcięższych górskich potokach,  sprzedawał (dość nieudolnie) kostarykańskie hamaki na amerykańskim rynku. Istny człowiek Renesansu.

mackenzie-1Photo by Michael Lewis

Dzisiaj Will skupia się wyłącznie na golfie ale nadal jest najbardziej wyluzowanym gościem w PGA. Pokaz breakdance na imprezie po turnieju nie jest dla niego żadnym odstępstwem od normy. Wszyscy wiedzą, że zawsze uśmiechnięty “Willy Mac” sypie dowcipami na lewo i prawo. I właśnie takich graczy lubimy, bo dzięki nim ludzie wiedzą, że golf jest spoko.

Dodatkowego, wielkiego plusa Will otrzymuje za swoją dziewczynę – Alli Spencer, która gdyby grała w golfa byłaby na naszej stronie na 200%

alli-spencerCała sesja zdjęciowa w stronie FHM

Komentuj


Powrót na górę strony