W przeciwieństwie do Paktofoniki, Tiger NIE jest dla dzieci.

Napisane 09.09.2009 przez Tomasz Zembrowski

Tytuł tak bzdurny, że nie wiadomo o co chodzi? Poniższy filmik wszystko wyjaśni. Ku przestrodze, bo w Polsce nie jest wcale lepiej. Różnica polega tylko na tym, że mamy milion razy mniej grających dzieci. No i “nasze” brzmią jakoś tak dobitniej.

Komentuj


Powrót na górę strony