Podsumowanie tygodnia

Napisane 11.05.2009 przez Tomasz Zembrowski

Po moich wyczynach w Pro-Amie z przyjemnością pooglądałem solidne swingi (nawet Furyk wydawał mi się klasycznie piękny) piękne długie puty i dobre wyniki.

PGA Tour

W TPC Sawgrass działo się dużo, bo niektóre dołki zostały tam zaprojektowane tak, by możliwie mocno uprzykrzyć golfistom życie. Mało tego, trzeciego dnia dołki były tak poukrywane, że z pierwszej dwudziestki zaledwie trzech zawodników zagrało poniżej par. Pierwszego dnia Ben Crane na luzie zagrał 65 (-7) ale w kolejnych trzech dniach łącznie zrobił (+1) co i tak starczyło na T5. Największym przegranym turnieju jest Alex Cejka, który wczoraj przed finałową rundą z pewnością nie spodziewał się, że mając 5 uderzeń przewagi na drugim Woodsem, zagra (+7), zajmie 9 miejsce a do nowego zwycięzcy będzie miał jeszcze 8 uderzeń straty. Mało prawdopodobne? A jednak bo lider flight grał wczoraj bardziej w piczi polo niż w golfa, wspomniany Cejka potrzebował aż 79 uderzeń, a Tiger Woods 73, co zrzuciło go z T2 na 8 miejsce. Woods grał w zasadzie cały turniej tak zmiennie, że można było robić zakłady czy w danej rundzie zrobi więcej bogeyów czy birdie. Jednakże, Tiger czy z formą czy bez nadal potrafi czynić cuda.
Co zrobił jak wpadł pod drzewo i nie mógł zrobić zamachu? Odwrócił pw, i zagrał leworęcznym swingiem na 90 metrów. Dlaczego nie!

Poza tymi co grali średnio, mógłbym również wspomnieć o tych co grali dobrze. Ian Poulter, grający wczoraj w wyjątkowo stonowanym różu, przypieczętował swoje T2 grając solidne 70. Był moment kiedy nawet mógł walczyć o zwycięstwo ale kilka  nietrafionych putów przekreśliło te plany. Łącznie Anglik zakończył turniej z wynikiem (-8) z czterema strzałami straty do Henrika Stensona. Szwed o skłonnościach nudysty był po sobotniej rundzie w pięcio-osobowej grupie tracącej do lidera pięć strzałów. Pięć to sporo ale grać swoje trzeba i wczoraj Szwed grał jak natchniony. Zrobić w TPC Sawgrass 6 birdie i 12 parów to nie przelewki. Wielkie brawa.
Jak wyglądał wczorajsza runda. Zapraszam na skrót chociaż ostrzegam o nie najlepszej jakości (jak się pojawi coś lepszego wymienię

Honor Amerykanów uratowali: John Mallinger (-7), Kevin Na (-7) i Jim Furyk (-6)

European Tour

Jeden z naszych ulubionych niegrzecznych golfistów, John Daly bardzo polubił klimaty śródziemnomorskie i czuje się w nich jak ryba w wodzie. W zakończonym wczoraj BMW Italian Open zajął drugie miejsce z wynikiem (-11) wspólnie z Francuzem Rafaelem Jaquelin i Anglikiem Robertem Rockiem. Wychudzony John (podobno ubyło mu już ponad 10 kilo) zagrał wczoraj najlepszą rundę od 4 lat – 66 uderzeń, jednakże to nie do niego ale do Daniela Vanscika należał ten weekend. Argentyńczyk wzniósł się na inny poziom grając 68,65,69,65 uzyskując łącznie wynik (-17).

LPGA Tour

cristie-kerrPhoto by dnkbdotcom

Cristie Kerr, która w ośmiu tegorocznych startach 6 razy była w pierwszej dziesiątce wygrała turniej Michelob Ultra Open w Kingsmill Resort wynikiem (-16). Na kolejnych miejscach uplasowały się panie In-Kyung Kim (-14),  Song-Hee Kim (-13) i Lindey Wright (-13).  Dodam, że obie Panie Kim nie są ze sobą spokrewnione, przynajmniej mam takie podejrzenia biorąc pod uwagę zdjęcia.  Bohaterka jednego z naszych wpisów Natalie Gulbis zajęła T7 z wynikiem (-9), co potwierdza naszą teorię, że seksowne golfistki są również bardzo zdolne.

Jeden komentarz do “Podsumowanie tygodnia”

  1. Bolololo Napisał:

    Zastanawiam się czy przypadkiem Tiger nie ma lepszego leworecznego swingu niz wszyscy polscy mańkuci…:>

Komentuj


Powrót na górę strony