Podsumowanie weekendu

Napisane 27.04.2009 przez Tomasz Zembrowski

W poprzednich tygodniach w poniedziałki pisałem o poszczególnych turniejach ale podjąłem męską (jakże by inaczej) decyzję, i od teraz będę was zamęczał skrótowymi informacjami o kilku ligach jednocześnie. Bardzo jestem rad, że się ze mną zgadzacie.

LPGA Tour

lorena-ochoaPhoto by Keith Allison

Na pierwszy ogień idą Panie.  Lorena Ochoa jest twarda jak skała i meksykańska grypa jej nie straszna. Drugi rok z rzędu wygrała turniej Corona Championship, ale mimo doskonałej formy (-25) wygrała zaledwie jednym uderzeniem z Suzann Pettersen. Michelle Wie skończyła turniej na 10 miejscu, co jest prawie najlepszym wynikiem Amerykanki w tym sezonie. Lorenie i Suzann serdecznie gratulujemy a Michelle…, a niech ma, również bijemy brawo.

Champions Tour

Seniorzy (okrutne określenie na 50-latków)  rozegrali turniej Liberty Mutual Legends of Golf na polu Savannah Harbor Golf Resort. W emocjonującej dogrywce zwyciężył duet: debiutant w Champions Tour – Tom Lehman i nie-debiutant Bernard Langer z wynikiem (-27, 61,66,62) z równie dobrze współpracującym tandemem:  Jeffem Slumanem i Craigiem Stadlerem (-27 63,65,61).  Zanim ktoś dostanie zawału na widok takich wyników, wyjaśnię, iż turniej rozgrywany jest w formacie better ball, i Ci panowie wcale aż tacy super nie są.

PGA Tour

jerry-kelly2Photo by Cmiked

Jerry Kelly zainkasował 1 134 000 dolarów za Zurich Classic of New Orleans, ale niewiele brakowało a wróciłby do domu z dużo mniejszym czekiem. Kelly wygrywał po raz ostatni  przed siedmioma laty, więc 3 uderzenia przewagi przed finałową rundą wcale nie przesądzały sprawy. Tym bardziej, że Rory Sabbatini, Charlie Wi i  chudy jak patyk Charles Howell III nie mieli zamiaru odpuścić. Ten ostatni, objął nawet prowadzenie, ale “zachowawcza gra” i 2 bogeye na ostatnich czterech dołkach przekreśliły szansę na zwycięstwo. Ostatecznie Kelly zakończył z wynikiem (-14), a Sabbatini, Wi i Howell (-13). Moje osobiste typy na ten turniej nie przetrwały konfrontacji z rzeczywistością, gdyż Kenny Perry skończył na T59 a Nick Watney pierwszy raz w tym roku nie przeszedł cut. W jednym się nie pomyliłem – Danny Lee w swoim pierwszym zawodowym turnieju zagrał 76,75 i pojechał do domu.

European Tour

Thongchai Jaidee z Tajlandii pokonał Kang Sung-hoon z Południowej Korei (dobrze, że nie z Północnej bo mielibyśmy nowy konflikt)  i Gonzalo Fernandez-Castanoof z Hiszpani  w 3-osobowej dogrywce w turnieju  Ballantine’s Championship łączącym ligi  Azjatycką i Europejską.

Corona Championship i Ballantines Championship w jeden weekend? W Polsce to raczej nie przejdzie, bo jak tu pokazywać bliźnim puchar Gorzka Żołądkowa Championship albo Żytnia Open?

2 komentarze do “Podsumowanie weekendu”

  1. steve Napisał:

    Bardzo fajna strona o golfie.Na mojej liście ulubionych awansowała do pierwszej dziesiątki.Mam nadzieję że autorowi komentarzy nie zabraknie inwencji i dalej będzie dowcipnie komentował bieżące wydarzenia golfowe.

  2. Tomasz Zembrowski Napisał:

    Ja też mam taką nadzieję.

Komentuj


Powrót na górę strony