Podsumowanie tygodnia

Napisane 18.05.2009 przez Tomasz Zembrowski

W ostatni weekend działo się sporo: niespodziewani zwycięzcy, niespodziewane burze, niespodziewane wyniki i obalenie teorii, że niewykorzystane szanse się mszczą. No chyba, że na innych.

Polska – III Polish Matchplay Championship

Tutaj wielkiego zaskoczenia nie było, bo zeszłoroczny zwycięzca Michał Kasprowicz obronił tytuł, choć w przeciwieństwie do zeszłego sezonu nie było tak łatwo bo Piotr Ragankiewicz stawiał się, aż do 17 dołka.  Kolejne miejsca zajeli: coraz wyższy Adrian Meronk, i Witold Grzesiak, który już chyba nie rośnie.

Wśród kobiet zwyciężyła Katarzyna Selwent, która wygrała z Moniką Kowalewską. Kolejne miejsca: Dominika Gradecka i Monika Jaworska

Pełne wyniki znajdziecie tutaj

European Tour – III Irish Championship

Zgodnie z irlandzką tradycją pogoda była w Baltray paskudna: wiało, lało, zacinało ale atmosfera, również zgodnie z tradycją była gorąca. Już po dwóch dniach mówiło się o wielkiej sensacji bowiem lokalny amator Shane Lowry zagrał 62 (-10) i objął prowadzenie. Później było tak jak w filmach Alfreda Hitchcocka “najpierw trzęsienie ziemi a potem napięcie rośnie”. W sobotniej i niedzielnej rundzie, podczas gdy zdecydowana większość grała na plusie Shane nadal wygrywał z polem jakby to on był jedynym pro grającym w turnieju. Na szczęście nie był to teatr tylko jednego aktora i Anglik Robert Rock trzeciego dnia zagrał 69, dzięki czemu dogonił Irlandczyka. Walczył także szwed Johan Edfords, który skończył z dwoma uderzeniami straty. Lowry mógł wszystko zakończyć na 72 dołku ale jego, doskonale działający putter zawiódł i mieliśmy 3 dołkową dogrywkę, gdzie drugiej szansy już  nie zmarnował. Oczywiście nikt nie powinien się dziwić, bo Shane jest amatorem  nr. 16 w światowym rankingu i może pochwalić się handicapem, bagatela, +5. Młody Irlandczyk po turnieju zrobił to, co zrobiłoby 99% amatorów w takiej sytuacji – zapowiedział, że następnego dnia przechodzi na zawodowego gola. Trzymamy kciuki, żeby nie podzielił losu tych 99% i grał równie dobrze jako pro.


wyniki tutaj

PGA Tour – Valero Texas Open

zach-johnsonPhoto by Keith Allison

Nie było łatwo bo przyszła wielka burza i trzeba było spauzować wszystkich na kilka godzin ale się udało.

No i mamy nowego lidera FedEx Cup , Zach Johnson obronił tytuł i wygrał drugi w tym roku turniej. W Valero Texas Open obsady szczególnie dobrej ani licznej nie było, o czym pisałem ostatnio , ale dzięki tym, którzy się pojawili widowisko mieliśmy przednie. Przyjechało kilku “championów przeszłości” jak David Duvall, Justin Leonard i Stephen Ames, którzy mocno zaakcentowali swoją obecność. Niestety Duvall po dwóch dobrych rundach odnotował kilka razy obecność w krzakach, co znacznie pogorszyło jego wynik, natomiast Leonard i Ames zajeli solidne miejsca w pierwszej dziesiątce. Billy Hass na finiszu zagrał świetną rundę dzięki czemu zajął ostatecznie 3 miejsce. Miał to być pojedynek między Paulem Goydosem, który pod dwóch dniach prowadził i Zachem Johnsonem, który w 3 rundzie zagrał -10! Ale niczym Filip z Konopi wyskoczył, już nie z Konopi a z Bostonu – James Driscoll, który w niedzielę zagrał -8.  Wyskoczył tak bardzo, że ponad 2 godziny musiał czekać przy kawie na rozwój wydarzeń. No i się doczekał bo ani Johnson a Goydos przewagi wykorzystać nie umieli. Goydos na ostatnim dołku zagrał chipa, który przywodzi mi na myśl moje osobiste przeżycia na polu: 15 metrów do dołka przed chipem, 12,5 metra po chipie. Dzięki temu popisowi do dogrywki przystąpiło nie trzech a dwóch zawodników. Driscoll wprawdzie powtórzył driva na 18 dołku ale aproach nie było już taki dokładny, w przeciwieństwie do Johnsona, który zagrał blisko. I jak to już dzisiaj pisałem, niewykorzystane sytuacje się mszczą, albo się mszczą ale tylko na kiepskich golfistach bo Zach drugą szansę wykorzystał.

wyniki tutaj

Nationwide Tour – BMW Charity Pro-Am

Jak co roku zawodnicy z drugiej ligi PGA wraz celebrytami zbierali pieniądze wspólnie z koncernem BMW. W tegorocznej edycji turnieju zwycięzcą został bezapelacyjnie najlepszy w tym sezonie zawodnik Nationwide Tour Michael Sim, który pokonał Argentyńczyka Fabiana Gomeza w dogrywce.

Ale w tej imprezie, nie tylko o golfa chodzi. Zobaczcie jak to wyglądało w zeszłym roku

wyniki tutaj

Komentuj


Powrót na górę strony