Podsumowanie tygodnia

Napisane 14.12.2009 przez Tomasz Zembrowski

Alfred Dunhill Championship – European Tour

W Europie mrozy i śnieg ale na szczęście liga europejska to nie tylko gra  na starym kontynencie. W ostatni weekend European Tour otworzył sezon 2010 rozgrywając turniej Alfred Dunhill Championship na polu Leopard Creek CC w Malelane w RPA. 156 zawodników zamiast zmagać się z zimnem, mogło ograniczyć się jedynie do zmagań z konkurencją.

Z uwagą przyglądaliśmy się jednemu z zawodników “gospodarzy” Erniemu Elsowi, który ostatnio pisał na swoim blogu, że jest w dobrej formie więc liczy na niezłe rozpoczęcie sezonu i faktycznie po trzech dniach Els był na samej górze drabinki. Na miejscu T4 znalazło się dwóch zawodników z wynikiem (-11): Maybin Gareth i Damien McGrane, na miejscu T2 z wynikiem (-12): Charles Chwartzel i Ernie Els, a samotnym liderem był Pablo Martin z wynikiem (-14). Chociaż zazwyczaj jesteśmy za słabszymi zawodnikami, trzymaliśmy kciuki za grającym ostatnio w kartkę Elsem. Niestety legenda RPA i tym razem zaskoczyła w dniu finałowym: 77  uderzeń (+5) i spadek z miejsca T2 na miejsce 17 to raczej upadek, i to co najmniej z 3 piętra. Po 4 solidnych rundach na miejscu trzecim, turniejowe zmagania zakończył, jeden z przedstawicieli ogólnoświatowego kartelu Hansenów, Anders Hansen z wynikiem (-14). Charles Chwartzel po nerwowej końcówce utrzymał swoje drugie miejsce i zakończył turniej z wynikiem (-16) przegrywając z liderem Martinem Pablo o jedno uderzenie (-17). Co ciekawe Hiszpan, który jest pierwszym liderem Race to Dubai w sezonie 2010, zarobił w swoim pierwszym tegorocznym starcie więcej niż przez całe 2 sezony (2007-2008) i prawie tak dużo jak w całym sezonie 2009. To się nazywa progres. Zwycięzca Pro-amu z Krakowa Lois Moolman, który próbował swoich sił w tej imprezie, po dwóch dniach mógł już pojechać do domu. Na szczęście daleko nie miał.

Alfred Dunhill Championship wyniki

Omega Dubai Ladies Masters – Ladies European Tour

W Stanach Zjednoczonych sezon 2009 zakończył się już parę tygodni temu a damska liga europejska skończyła się wczoraj w klubie Emirates Golf Club w Dubaju. Ponieważ w Europie pieniądze są znacznie mniejsze niż w USA, Amerykanki pojawiają się tam nie często, ale skoro w domu już nic się nie dzieje, tym razem było inaczej. W Dubaju poza czołówką europejską pojawiły się: głodna sukcesu Michelle Wie, i ulubiona golfowa czirliderka Amerykanów Christina Kim. Na miejscu T4 z wynikiem (-11) turniej zakończyły: Francuzka Virginie Lagoutte-Clement, wiecznie żywa Laura Davies, Anna Nordqvist i nasza ulubienica Tania Elosegui. Dla hiszpanki to kolejny świetny występ, bo tydzień temu Tania w turnieju LPGA Q-School zajęła miejsce T17 i w przyszłym roku z pewnością będziemy oglądać ją w Stanach znacznie częściej. Na miejscu 3 z wynikiem (-14) wylądowała Maria Hjorth, ulegając jednym uderzeniem (-15) Michelle Wie. Amerykanka robiła co mogła, żeby dogonić liderkę, Koreankę In Kyung Kim ale ta była daleko poza zasięgiem. Kim mimo pierwsze średniej rundy (70,65,67,68) zdeklasowała konkurencję uzyskując fenomenalny wynik (-18), za co otrzymała czek na 75.000 Euro i zegarek od sponsora tytularnego.

Omega Dubai Ladies Masters wyniki

Shark Shootou


Rekin jest tylko jeden. Ten turniej jest sygnowany przez największego golfowego rekina wszech czasów…rzecz jasna Grega Normana. Unikalny format ( Foursome, Better Ball, Texas Scramble), i 12 dwuosobowych drużyn ze światowej czołówki (zwycięzcy poprzedniej edycji, 3 dostępnych zawodników z największymi zarobkami w sezonie, 10 dostępnych zawodników z największymi zarobkami w karierze i 9 zawodników ze specjalnymi zaproszeniami) gwarantują doskonałą zabawę zarówno dla grających jak i wszystkich wokół. Tym bardziej, że areną jest ekskluzywny  The Ritz-Carlton Golf Resort na Florydzie.

Shark Shootout2009

Wyniki już znacie więc ograniczymy się tylko do wyjaśnienia na czym te tajemnicze formaty polegają:

Runda 1 Foursome – nazywany tutaj Modifate Alternate Shot, to format w którym każdy z zawodników z drużyny, wykonuje pierwsze uderzenie na dołku. Drużyna wybiera z tych dwóch piłek lepszą i zawodnik, którego piłka nie została wybrana gra drugie uderzenie. Od tego momentu zawodnicy grają na zmianę, aż skończą dołek

Runda 2 – Better Ball – każdy z zawodników z drużyny gra swoją piłką. Liczy się lepszy wynik na danym dołku w drużynie.

Runda 3 – Texas Scramble – Każdy z zawodników gra pierwsze uderzenie swoją piłką, drużyna wybiera lepszy strzał, i z tego miejsca każdy z zawodników gra swoją piłką i wybierają lepsze uderzenie i tak w kółko. Mówiąc najprościej z każdego miejsca drużyna ma dwie szanse.

Australia PGA Championship – Asian Tour

Robert Allenby jest kolejnym przykładem zawodnika, którego  “do trzech razy sztuka” nie satysfakcjonuje.   Jego wczorajszy tytuł to już czwarte zwycięstwo w Australia PGA Championship (2000,2001, 2005). A biorąc pod uwagę jego zeszłotygodniowe zwycięstwo w Nedbank Challenge w RPA można śmiało mówić o drugiej młodości Australijczyka. Najzabawniejsze jest to, że 38-letni Allenby o swoich starcie w tym turnieju dowiedział się zaledwie 3 tygodnie temu, gdy okazało się, że Vijay Sighn nie zagra z powodu kontuzji kolana. W ten o to sposób to jemu, a nie zawodnikowi z Fidżi wręczono zaproszenie od sponsora. “Dzika karta” nie przeszkodziła mu zupełnie w zdeklasowaniu, teoretycznie lepszych kolegów, chociaż pierwszego dnia gra układała mu się raczej słabo.  John Senden i Scott Strange, którzy zakończyli turniej na T2 z wynikiem (-10) nie byli nawet blisko bo Allenby zagrał (-14). Marc Leishman z wynikiem (-9) znalazł się na miejscu 4 a na T5 znaleźli się, Nick O’Hern i Michael Sim, który naszym zdaniem będzie błyszczał w przyszłym sezonie w PGA Tour.

PGA Championship Australia wyniki

Kozakiem tygodnia zostaje…Robert Allenby. Za zwycięstwo? Absolutnie nie.Robert Allenby Australia PGA Championship stats

Jak dotąd tylko Kim Ir Sen mógł poszczycić się trafieniem 21 z 18 greenów w regulacji co dawało zaledwie 116,6 % skuteczności. Dlatego właśnie 155,56% trafień grenów Roberta zasługuje na pochwałę i tytuł “Kozaka tygodnia”.

Komentuj


Powrót na górę strony