Podsumowanie tygodnia

Napisane 26.10.2009 przez Tomasz Zembrowski

Sezon się kończy, i ci którzy grali wcześniej słabo teraz walczą o “być albo nie być”. Ten weekend przyniósł co najmniej dwa “happy end’y” i dwóch zawodników o przyszły sezon już bać się nie musi. Reszta powinna…bo czas się kończy.

European Tour – CASTELLÓ MASTERS

michael jonzon2 Photo by Stuart Franklin

Na 5 turniejów przed końcem sezonu podobnie jak w amerykańskiej lidze, tak i w europejskiej panuje gorączka. Zaledwie 115 zawodników , którzy zarobili najwięcej będzie grało w przyszłym roku…reszta ma problem, bo ich miejsce chcą zająć setki innych więc turnieje eliminacyjne, które zaczynają się niebawem oznaczają piekło i walkę na śmierć i życie. Jednym z zawodników, który układał już w głowie scenariusze do eliminacji był  Michael Jonzon, którego Polacy mogą pamiętać z poprzednich edycji Szczecin Open, które Szwed wygrywał dwukrotnie. W tym roku nie przyjechał, bo walczył o utrzymanie się w European Tour. Cały sezon Szwedowi gra układała się na tyle źle, że zawodnik wyleciał poza pierwszą 150tke , co oznacza powrót do niższych lig. Jednak prawdziwego sportowca poznaje się nie po tym jak gra w dobrych warunkach ale jak gra pod presją. I właśnie w takich ciężkich warunkach Szwed pokazał w miniony weekend prawdziwy charakter. Nie miał łatwo, ponieważ do gry wrócił rządny sukcesu Martin Kaymer, który chce wrócić na pozycję lidera w Race to Dubai. Poza tym turniej był rozgrywany w macierzystym klubie Sergia Garcii, który nie wygrał w tym roku absolutnie nic, więc ma spore ciśnienie. Nie będziemy nawet wspominać (żart)  o setce zawodników, którzy są w podobnej sytuacji jak Jonzon więc atmosfera była od początku gorąca.

Od początku wysoki poziom narzucił najbardziej utytułowany tandem Garcia/Kaymer, który zaczęł od najlepszej rundy turnieju 63, a następnego dnia dołożył68 i 67. W zasadzie nikt nie zwracał uwagi na Szweda, który był cały czas o krok za nimi, ale po rundzie trzeciej już wszyscy patrzyli na niego bo to właśnie on objął dwu-uderzeniowe prowadzenie. Pierwsza część niedzielnej rundy była absolutnym majstersztykiem po szwedzku: 3 birdie i eagle i zwiększenie prowadzenia. Kaymer nie miał jednak zamiaru odpuszcać i  cały czas deptał po piętach Jonzonowi, aż do dołka nr 13, gdzie  zrobił double bogeya (poprzednie trzy dni birdie). Gdyby nie to turniej mógłby się skończyć zupełnie inaczej, bo Jonzon również pogubił się kilka dołków dalej robiąc double bogeya i bogeya. Sytuacja wyjaśniła się dopiero na ostatnim dołku, na którym Jonzon trafił z 6 metrów birdie dające mu pierwsze od 12 lat zwycięstwo w European Tour!

European Tour – CASTELLÓ MASTERS wyniki

PGA Tour  – Frys Open



W miniony weekend w Scottsdale  w Arizonie odbył trzeci z pięciu turniejów Fall Series – Frys Open, który przejdzie z pewnością do historii jako turniej z serią niespodziewanych zwrotów akcji i sporych niespodzianek.

Po pierwsze wygrał Troy Matteson, który przed turniejem  był na 131 miejscu i już mógł pakować walizki. Po pierwszej rundzie jego sytuacja była równie beznadziejna co wcześniej ale kolejne dwie nieprawdopodobnie genialne rundy 61, 61, (czyli  po -9!!!!) dały mu 3-uderzeniowe prowadzenie w rundzie finałowej. I chociaż czwartą rundę Troy rozpoczął mocnym akcentem (eagle na dołku nr 4) posypał się robiąc 3 bogeye. Wykorzystała to dwójka zawodników, która nie jest nawet ujęta w klasyfikacji:  Rickie Fowler (lat 20) i Jamie Lovemark (lat 21). Obaj są profesjonalistami od tego roku, obaj się niczego nie boją, obaj podpisali już milionowe kontrakty reklamowe, i obaj chcą wygrywać.

O ile Jamie to już wyjadacz bo rozegrał właśnie swój czwarty turniej w PGA, o tyle Rickie występuje w pierwszej lidze dopiero po raz drugi. I właśnie tych dwóch niemalże nieletnich dogoniło Mattesona… ba Fowler nawet go wyprzedził, ale na ostatnim dołku zrobił głupiego bogeya, doprowadzając do dogrywki.  Młoda krew młodą krwią ale na dodatkowym dołku lepszy okazał się “28-letni staruszek” Matteson, który dzięki wygranej ze 131  awansował na 55 miejsce i może pakować walizki. Z pewnością zasłużył na wakacje, przed sezonem 2010.

Dla Fowlera przygoda z PGA Tour również jeszcze się nie skończyła. 110.000 $ z zeszłego tygodnia w turnieju u Justina  i 440.000 $ z wczoraj spowodowały, że 20-latek otrzymał zaproszenie na najbliższy turniej, na którym, jeżeli zdobędzie kolejne 100.000 $ i zakwalifikuje się do 125 otrzyma pełną kartę na przyszły sezon. To byłby chyba rekord wszech czasów!!!!! No ale jeżeli chłopak robi w zaledwie jednym turnieju, hole in one, 2 eagle na par 4 i eagla na par 5 to wszystko jest możliwe.

Możemy śmiało powiedzieć, że Fowler jest naszym wicebohaterem tygodnia.

And the Winner is…Nickolas Thompson. Dlaczego? Ano dlatego!

Thompson 3 rundaJakieś pytania?

Frys Open wyniki

Modry Las PGA Polska Match-Play Championship – PGA Polska

A w naszej lidze, ostatnia w tym roku impreza. Tym razem w Modrym Lesie, o którym pisaliśmy w zeszłym tygodniu. Wczoraj miały miejsce kwalifikacje, po których 16 najlepszych zawodników zacznie grać w systemie meczowym. Jutro wszystko będzie jasne. Za wszystkich kolegów i koleżanki trzymamy kciuki.

Komentuj


Powrót na górę strony