Podsumowanie tygodnia

Napisane 28.09.2009 przez Tomasz Zembrowski

PGA Tour – The Tour Championship

To już jest koniec…nie ma już nic. Sezon 2009 PGA Tour uznajemy oficjalnie za zakończony. Jak pisaliśmy ostatnio, scenariuszy na wygrane w FedEx Cup było sporo ale ostatecznie numer 1 na świecie okazał się numerem 1 po raz kolejny. Mimo to w ostatniej odsłonie – turnieju The Tour Championship musiał uznać wyższość Phila Mickelsona i chociaż  “Lefty” pierwszego dnia “popłynął” okrutnie na 14 dołku robiąc aż 8 uderzeń na par 4 i to w pięknie antyzawodowym stylu (po dwóch uderzeniach 10 metrów od flagi, po pięciu uderzeniach nadal 10 metrów od flagi), kolejne dni w jego wykonaniu były instruktarzowym marszem po zwycięstwo. Rundy 73,67,66 i finałowe 65 pozwoliły wygrać numerowi 2 z wynikiem (-9)  i z trzema uderzeniami przewagi.

Mimo wybornej formy Mickelson miał szanse jedynie na czek na półtora miliona, bo jego 14 miejsce w klasyfikacji przed ostatnim turniejem praktycznie dyskwalifikowało go z gry o główną nagrodę. Ostra walka o “wielką kasę”  Woods kontra reszta świata wyglądała obiecująco, ale z każdym kolejnym dniem przeciwnicy Tigera popełniali coraz więcej błędów. Sam Woods też nie czarował, ale jego (-6) wystarczyło na drugie miejsce, a ponieważ to właśnie on prowadził w FedExie do czwartku, nikt nie był w stanie go wyprzedzić.

W 3-letniej historii FedEx Cup już po raz drugi Woods jest najlepszy.

The Tour Championship wyniki

Koniec sezonu nie oznacza, że amerykańscy golfiści mają wolne do stycznia. Przed nami jeszcze kilka imprez, w których z pewnością zobaczymy czołówkę, ale nie ma to już nic wspólnego z ligą PGA Tour.

European Tour – The Vivendi Trophy

Vivendi druzyna GBIBrytole górą czyli Robert Rock, Rory McIlroy, Graeme McDowell, Oliver Wilson, Ross Fisher and Anthony Wall,Chris Wood, Nick Dougherty, Captain Paul McGinley, Steve Webster i Simon Dyson

Vivendi Trophy było  jednym z ostatnich testów europejskiej drużyny przed Ryder Cup. Teamy z Wielkiej Brytanii i stałego kontynentu starły się w cztero-dniowej potyczce w ostatni weekend na polu Saint-Nom-la-Bretèche GC w Paryżu. Chociaż nie obyło się bez mniejszych niespodzianek drużyna Wielkiej Brytanii i Irlandii (tak brzmi pełna nazwa) wygrała po raz piąty z rzędu 16,5 do 11,5. Wprawdzie “stały kontynent” w niedzielnych singlach wygrał 6:4 ale po trzech dniach foursomów, greensomów i betterballi to przeciwnicy mieli ogromną przewagę 12,5:5,5  więc było w zasadzie po ptakach.

Vivendi druzyna kontynentuEkipa “Stałego kontynentu” Soren Hansen, Francesco Molinari, Anders Hansen, Henrik Stenson, Gonzalo Fernandez-Castano and Alvaro Quiros Miguel Angel Jimenez, Soren Kjeldsen, Captain Thomas Bjorn, Peter Hanson i Robert Karlsson

Z pewnością na uwagę zasługuje nasz ulubieniec Rory McIlroy, który mimo debiutu w tego rodzaju imprezach, zdobył aż 4 punkty w 5 meczach, ale prawdziwym herosem ostatniego weekendu zostaje… Anders Hansen. Duńczyk przejechał Nicka Doughertego niczym walec wygrywając 7&6. Prawdą jest, że zdarzały się już lepsze wyniki w historii ale w sytuacji kiedy jeden zawodnik grał dobrze drugi co najwyżej średnio lub źle, jednak w tym pojedynku nie było słabego ogniwa i nikt się nie mylił.

Vivendi Anders Hansen miazga

Biorąc pod uwagę, że zaledwie 14 zawodników w European Tour zagrało 60 (-12), 10 birdie na 12 dołkach Andersa robi kolosalne wrażenie. Zawodnik z pewnością bardzo chciał kontynuować rundę.

Vivendi Trophy wyniki

European Challenge Tour – Omega Mission Hills World Cup European Qualifier

Nie często piszemy o drugiej lidze starego kontynentu, ale dzisiaj zrobimy wyjątek. Po pierwsze dlatego, że w turnieju Omega Mission Hills World Cup grali nasi rodacy, po drugie dlatego, że nie zajęli w nim ostatniego miejsca. Jesteśmy świadomi, że powyższe stwierdzenie może zostać potraktowane jako kolejny żart ale tym razem (wyjątkowo) razem nie ma w nim ani odrobiny złośliwości. Na tym poziomie każde miejsce poza ostatnim cieszy, a Marcin Stelmasiak i Maks Sałuda zrobili w ostatni weekend znacznie więcej. Nasz tandem miał wprawdzie w drugiej rundzie dwie spore wpadki jednak generalna solidna gra (71,79,70,73) pozwoliła na 10 miejsce wśród 16 drużyn. W niedziele 73 (+1) dało naszym piąty najlepszy wynik. Serdecznie gratulujemy i czekamy na więcej.

Omega Mission Hills World Cup European Qualifier wyniki

Komentuj


Powrót na górę strony