Kochany i znienawidzony Paul Casey

Napisane 04.06.2009 przez Tomasz Zembrowski

W tym roku (póki co) sezon należy do niego. Paul Alexander Casey (tak,owszem on na prawdę się tak nazywa) rozpoczyna dzisiaj Memorial Tournament i obok Tigera, Leftego i Zacha Johnsona jest jednym z głównych pretendentów do tytułu. Nie ma co się podniecać bo to i tak dopiero przedsmak tego co nas czeka za 2 tygodnie. Czy Paul Casey jest gotowy na U.S. Open? To chyba najlepszy moment na zwycięstwo w jego dotychczasowej karierze.

casey-bag

Photo by Pocketwiley

Oczywiście wcześniej też było nieźle:

Jako dzieciak był wielkim fanem Johna Daly, i chociaż dzisiaj nie gra z puszek po piwie ani nie nosi spodni klowna w kolorach tęczy wciąż twierdzi, że swing Johna to jeden z najlepszych jaki widział. Podobno nadal ma swojego juniorskiego driviera sygnowanego właśnie przez Johna.

Jako jedyny amator w historii wygrał 3 razy z rzędu turniej Pac-10 Championship (1998,1999 i 2000) pobijając przy okazji w 2000 roku rekord Tigera (-18) wynikiem (-23).

Jednocześnie po drugiej stronie Atlantyku poczynał sobie równie dobrze wygrywając English Amateur i w 1999 i 2000 roku.

Był również członkiem zwycięskiej drużyny Wielkiej Brytanii i Irlandii w Walker Cup w 1999, stając się zaledwie trzecim w 77-letniej historii turnieju zawodnikiem, który wygrał wszystkie swoje mecze.

W 2001 roku otrzymał tytuł debiutanta roku European Tour

Mimo iż jest Anglikiem w USA czuje się jak w domu. Żyje tam od dwunastu  lat (od czasów studiów) i zarówno jego żona jak i trener są z USA.

W Europie jest na dzień dzisiejszy niekwestionowanym numerem 1 z niemalże 2 milionami euro na koncie.

W Stanach zajmuje 8 miejsce w FedexCup z pond 2 milionami dolarów

W tym roku kalendarzowym ma na koncie już zwycięstwa, ale styczniowy turniej The Abu Dhabi Golf Championship liczy się jeszcze do poprzedniego sezonu.

Tylko Geoff Ogilvy potrafił sobie z nim poradzić w matchplayu. Do finałowego pojedynku Paul nie przegrywał ani razu nawet jednym dołkiem.

W światowym rankingu golfowym jest trzeci i coraz mniej traci prowadzących Tigera i Phila.

Jest wielkim fanem motoryzacji, dlatego kupił sobie…. Lotusa ale zarzeka się, że jeździ nim grzecznie, max do 240 km/h.

W 2004 roku w jednym z wywiadów krytycznie wypowiedział się o amerykańskich fanach, ale zamiast politycznie poprawnego komentarza wymsknęło mu się dość dosadne stwierdzenie: “Nienawidzę Amerykanów, są głupi”. Utrata kontraktu z Titleist to jedna z delikatniejszych konsekwencji tego wybryku bo fani raczej długo mu tego nie zapomną. Niektórzy koledzy również.

Po “amerykańskiej wtopie” i zakończeniu współpracy z Titleist, Nike przyszło z pomocą. Podejrzewamy, że obie strony są zadowolone ze współpracy

oficjalna strona Paula Caseya

Komentuj


Powrót na górę strony