Golf – Sport dla ludzi opanowanych?

Napisane 19.11.2009 przez Tomasz Zembrowski

Oczywiście, że tak – teoretycznie. No powiedzmy…w praktyce. Chociaż stan umysłu i kontrola emocji to jeden z fundamentów dobrej gry, to nerwy puszczają nawet najlepszym. Oczywiście są tacy, którym nerwy puszczają częściej niż innym ale…powiedzmy, że to wina charakteru i temperamentu.

Oto kilka przykładów

Tiger Woods

Ten facet jest najlepszy we wszystkim, we wnerwianiu się na siebie również. Ponieważ świat go kocha, wybacza mu rzucanie kijami i inne tego przypadku. Jest jeszcze inna kwestia: Woodsa do pewnego momentu auto-agresja napędza i poprawia jego koncentrację, chociaż tegoroczne British Open pokazało, że jest gdzieś cienka czerwona linia, po przekroczeniu której nawet bycie numerem 1 nie pomaga.

Tiger w akcji na turnieju 2009 The Barclays

Bubba Watson

Ten chłopak z Bagdadu…na Florydzie znany jest ze swojego temperamentu. Lubi sobie pożartować, zazwyczaj z innych, najchętniej grałby tylko z Tigerem ale tylko po to, żeby go w końcu ograć. Poza koszmarnie długimi strzałami zabłysnął w marcu zeszłego roku tekstem “Pocałuj mnie w dupę” pod adresem Steva Elkingtona. Podobno Steve ciągle mu przeszkadzał…jeżeli tak to komisyjnie stwierdzamy, że zachowanie Babby jest usprawiedliwione. Tym bardziej, że po turnieju Watson przeprosił wszystkich…nawet Steva.

Charley Hoffman

Wystarczy na niego spojrzeć, a już wiadomo, że z nim musi być wesoło. No i w turnieju PLAYERS Championship było. Putter wylądował w jeziorze, a Charley musiał puttować 3-wood. Nie była to jego najlepsza runda sezonu.

David Toms

David należy raczej do spokojnych golfistów. No ale jak się trafi widz, który krzyczy jak grasz, albo śmieje się z twojego nieudanego strzału, to nie ma przebacz. Na filmiku poniżej doszło do takiej sytuacji. Zobaczcie jak na końcu filmu Toms finezyjnie i skrycie komunikuje się z “przeszkadzającym”.

Komentuj


Powrót na górę strony