33 Najszczęśliwszych zawodników Europy

Napisane 05.12.2009 przez Tomasz Zembrowski

Europejskie Q-School za nami. Jak co roku nie obyło się bez kataklizmów i osobistych dramatów, po których nie jeden dałby sobie z golfem spokój na resztę życia. Ale Q-School jest dla twardzieli i dzisiaj przedstawiamy 33 najtwardszych, którzy przetrwali ten jeden z najcięższych i najdłuższych (6 dni) turniejów, dzięki czemu w sezonie 2010 będą konkurować z najlepszymi golfistami Starego Kontynentu. Inna liga, inne turnieje, inne pieniądze i inne życie.

Qschool Europe2009

Już samo uczestnictwo w tej imprezie oznaczało dla większości tych zawodników długą drogę: najpierw poziom pierwszy czyli 12 turniejów rozgrywających się jednocześnie w Niemczech, Danii, Anglii, Szkocji, Włoszech, Francji Portugalii i Hiszpanii. Potem poziom drugi czyli 4 turnieje w Hiszpanii i finał, którego wyniki widzicie powyżej.

Prawie 1000 osób próbowało swoich sił w tegorocznej odsłonie Q-school ale tylko 33 spełniło swoje marzenia. Wam przedstawiamy pierwszą szóstkę.

1. Simon Khan – ten facet tak na prawdę, żadnym debiutantem nie jest. Od 2002 roku gra bez przerwy European Tour i dopiero w tym sezonie zdarzyło mu się wypaść poza premiowaną setkę, w związku z czym musiał tutaj zagrać by utrzymać się w pierwszej lidze. Jak widać z sukcesem

2. Sam Hutsby – Ten 20 latek z  Liphook w Hampshire był w tym roku najwyższej sklasyfikowanym reprezentantem Europy w Światowym Amatorskim Rankingu . Mimo, iż zaczął grać w golfa dopiero w wieku 9 lat, już pięć lat później był scratch playerem. W tegorocznym British Amateur Open uległ dopiero w finale przegrywając z rewelacyjnie grającym Mateo Manassero. Po świetnym występie w Walker Cup (amatorskie Ryder Cup) zakończył karierę amatorską. Zdążył zagrać w zaledwie 5 turniejach European Tour w związku z czym było pewne, że przed Q-school nie ucieknie.

3. Stephen Gallacher – Szkot od 1996 roku jest zawodowcem i tylko w latach 1997-1998 wypadł poza pierwszą ligę. W tym wyjątkowo nieudanym sezonie, można było sądzić, że w Q-school będzie miał ciężko, ale tak doświadczony zawodnik udowodnił, że nadal ma sporo do powiedzenia.

4. Alejandro Canizares – Hiszpan, od kilku lat koszmarnie się miota: raz koncentruje się bardziej na Europie, potem próbuje znowu w USA. Od 4 lat w lidze Europejskiej ale ciągle na granicy ryzyka.

5. Marco Ruiz – Jeden z niewielu reprezentantów Paragwaju. W Q-school już po raz trzeci (2001,2006). W zeszłym roku jeden z największych pechowców w lidze: Pod koniec sezonu 20 najlepszych zawodników Challenge Tour przechodzi automatycznie do 1 ligii. Niestety Paragwajczyk zakończył sezon na miejscu 21 przegrywając o 220 Euro.

6. Fredrik Ohlsson – Szwed to jeden z najbardziej upartych zawodników w branży. Od 2004 zawodowiec i od 2004 roku nieprzerwanie w Q-school. Trzymamy kciuki, żeby w przyszłym roku nie musiał tutaj występować.

Q-School 2009 finał wyniki

Komentuj


Powrót na górę strony