W cyklu pola golfowe na świecie

Fortrose and Rosemarkie Golf Club (Morawy Firth, Szkocja)

Napisane 28.11.2016 przez Tomasz Zembrowski

chanonry-point-hills

Dziś w ramach akcji „Tu byłem i grałem. Golfowy Tony Halik”, kolega Sebastian zabierze Was do Szkocji na 15 najstarsze pole na świecie, Fortrose and Rosemarkie Golf Club:

„W tym roku wraz z grupą znajomych udaliśmy się do Szkocji, aby po raz kolejny przeżywać emocje golfowe podczas Scottish Open. Tym razem postanowiliśmy nie tylko oglądać zmagania golfowe, ale również samemu spróbować swoich sił na polach otaczających Inverness.”

sebastian_scottish_open

Polem które mnie absolutnie urzekło było Fortrose and Rosemarkie Golf Club, założone w 1793 roku, jest piętnastym najstarszym polem na świecie.

Obiekt jest położony na niezwykle malowniczym cyplu, wychodzącym prosto w zatokę Morawy Firth, na którego końcu znajduje się latarnia oraz punkt widokowy, z którego rzesze turystów mogą podziwiać foki oraz delfiny. Do punktu widokowego prowadzi droga asfaltowa, która przecina pole dokładnie w połowie. Dlaczego to istotne napiszę za chwilę.

Chanonry Point Dolphins

Jako że pole położone nad samą zatoką to zapewnia nam zapierające dech wrażenia wizualne, oczy cieszą nie tylko wspaniałe zielone fairwaye, ale również widoki samej zatoki oraz morza Północnego. Taka bliskość wody ma również swoje dodatkowe uroki. Jak pada, to pada naprawdę w każdej płaszczyźnie, krople atakują Was z góry, z boków z dołu. Jeśli jeszcze dodatkowo wieje, to na polu zostają tylko prawdziwy szaleńca z Polski. Podziwiani (szczerze) przez Szkotów, którzy w tym czasie sączą doskonałą whisky w zacisznej restauracji, z której roztacza się widok na sporą część pola, oraz na dołek numer 18, którym na tym polu jest naprawdę długi (178 metrów) par 3.

club_house

Pole ma jak najbardziej charakter pola typu links. Raczej średniej szerokości w wielu miejscach pofałdowane fairwaye, z wieloma wyspami niskich, bardzo kłujących krzaków. Te pułapki są na tyle niemiłe, że jeśli nawet widzisz swoją piłeczkę, to jeśli nie uda Ci się jej wydobyć kijem, to raczej zastanów się dwa razy czy warto po nią wchodzić głębiej, rany szarpane gwarantowane, spróbowałem raz i później nabrałem do krzaczorów dużego szacunku.

Pierwsza dziewiątka jest zlokalizowana po lewej stronie cypla i oddala nas od domku klubowego, prowadząc w kierunku latarni morskiej. Jak wcześniej wspomniałem cypel przecina droga dojazdowa do punktu widokowego, którą my będziemy przecinać na dołku numer 5. Ten krótki (121 metrów) dołek gramy nad drogą, i wtedy warto zwrócić uwagę, czy na horyzoncie nie widać jakiegoś samochodu. Na szczęście tee jest nieco wyżej niż sam dołek, więc w sumie można go grać wedgem lub iron 9.

par3

Greeny na tym polu są również linksowe, odrobinę podniesione ponad poziom fairwaya, i są naprawdę doskonale przygotowane. Będziecie mieli okazję przetestować na pewno swoje umiejętności w grze krótkiej (jeśli nie sięgniecie greenu) jak i puttowania, greeny może nie są zabójczo szybkie, ale dość pofałdowane i wymagają sporego wyczucia.

Jeśli będziecie mieli okazję tam zawitać, to zastanówcie się z jakich tee będziecie grać, ponieważ żółte tee są bardzo krótkie. Z nich graliśmy pierwszego dnia, ale kolejnego już z białych, odrobinę dłuższych dało nam to dużo więcej frajdy. Dodatkowo grając z żółtych tee pole ma par 69 a z białych 71.

fortrose_card

Ceny są uzależnione od pory dnia i ceny były o połowę tańsze po godzinie 16. Jedynym minusem był fakt, iż popołudniu jest również dużo większa szansa na deszcz. Ciekawa obserwacja, bez względu na to co mówi Twoja prognoza pogody, jeśli widzisz Szkotów schodzących z pola, to wiedz, że w ciągu pół godziny zacznie naprawdę mocno padać. Sprawdzone na własnej skórze!

Na tym polu zagrałem jak do tej pory najlepszą rundę (81) z wielką szansą na złamanie 80, żywię więc do tego pola olbrzymi sentyment. Pewnie już tam nigdy nie wrócę, jest tyle innych miejsc do odwiedzenia, ale jeśli będziecie w okolicy Inverness, to koniecznie tam zajrzyjcie.

Sebastian

Komentuj


Powrót na górę strony