W cyklu pola golfowe na świecie

Barbaroux Golf Club (Prowansja, Francja)

Napisane 17.04.2010 przez Tomasz Zembrowski

Prowansja, według większości kraina historyczna pachnąca rozgrzanym słońcem ziołami i lawendą jest naszym dzisiejszym przystankiem w ramach akcji „Pochwal się gdzie grywasz” .  Prowansja znajduje się w południowo-wschodniej części Francji (na wschód od dolnego biegu Rodanu) i słynie przede wszystkim z lazurowego wybrzeża.

Prowansja wchodzi w skład regionu administracyjnego Prowansja-Alpy-Lazurowe Wybrzeże a jej największymi metropoliami są: Marsylia, Tulon, Nicea, Aix i Cannes. Za sprawą  bliskości Morza Śródziemnego, klimat Prowansji jest łagodny, z gorącym i suchym latem oraz krótką i łagodną zimą. W zimie często pojawia się okresowy napływ chłodnego powietrza z północy (wiatr mistral). W płn. części regionu zimy są surowsze, co nasila się wraz ze wzrostem wysokości.

Teren Prowansji obfituje w skaliste doliny o wysokich walorach krajobrazowych. W części wschodniej przeważa teren górski i wysokogórski. Na zachodzie regionu teren jest bardziej płaski, tworząc jedyne równiny prowansalskie w regionie Camargue. Biorąc pod uwagę klimat i ukształtowanie terenu nikogo nie powinno dziwić, że „naturalny” krajobraz Prowansji to fairwaye, roughy i greeny. Wśród wielu wspaniałych znajduje się jedno wyjątkowe: Barbaroux Golf Club, dziecko amerykańskich projektantów Pete i PB Dye

Pole graniczące z uroczymi winnicami i pagórkami jest kwintesencją filozofii projektowania ojca i syna Dye. Pole otwarte w 1989 roku ma kilka naprawdę trudnych dołków i green o długości 70 metrów (najdłuższy w kontynentalnej Europie) nie będzie jedyną niespodzianką. Rodzina z USA nie bez powodu właśnie w tym miejscu zrealizowali jeden ze swoich sztandarowych projektów. W tych okolicach działają również pola wybudowane przez: Seve Ballesterosa, Garego Playera i Roberta Trenta.

Barbaroux o długości 6060 metrów ( 6636 jardów)  jest generalnie trudnym testem dla golfistów zarówno początkujących jak i zaawansowanych. Greeny są bardzo szybkie i pofałdowane, dołki są pełne pułapek, fairwaye wąskie a bunkry są wszędzie tam gdzie lądują nasze piłki. Magia tego pola polega jednak na tym, że jest zjawiskowo piękne i nawet koszmarne wyniki nie psują humoru grającym. Sześć okazałych stawów plus urocze południowo-francuskie, pełne zieleni pagórki dają niesamowite połączenie.

Niedawno Golf World uznał Barbaroux za jedno z 50 najlepszych pól Europy (miejsce 42)  i bezsprzecznie najlepszy obiekt na francuskiej riwierze. Peter Haslam,  niezależny ekspert, na co dzień współpracujący z tym magazynem napisał: „Gdybym do końca życia miał grać na jednym francuskim polu byłby to Barbaroux.”


Co ciekawe, mimo przepychu i najwyższej jakości obiektu koszt gry na polu nie jest aż taki oszałamiający. W zależności od pory roku opłata greenfee waha się między 50 a 72 Euro za 18 dołków.

Komentuj


Powrót na górę strony