Roczne wakacje za narkotyki

Napisane 03.11.2009 przez Tomasz Zembrowski

Doug Barron

No i mamy pierwszego w historii golfistę, który został zawieszony na rok z powodu narkotyków. A pacjentem zero został Doug Barron , 40-letni weteran PGA Tour, który w tym roku tylko kilka razy zagościł na polach (raz w PGA Tour, raz w Nationwide Tour) gdzie z resztą szczególnej furory nie zrobił.

Barron wydał wczoraj oświadczenie : ” Chciałbym przeprosić za jakikolwiek negatywny wpływ na ligę czy na  innych zawodowych graczy z powodu mojego zawieszenia. Chciałbym, żeby moi koledzy i fani wiedzieli, że nie było moim celem korzystanie z nieuczciwej przewagi w trakcie moich występów w turniejach.”

Nie jest do końca jasne, jakimi substancjami się raczył, i obawiamy się, że jaśniejsze się nie stanie, bo władze całkowicie ucinają temat.

A inni zawodnicy? Są zaskoczeni, i często bronią kolegi

Steward Cink, tegoroczny zwycięzca British Open uważa, że Barron miał ostatnio spore problemy ze zdrowiem i podejrzewa, że substancje, które wykryto są składnikiem, któregoś z lekarstw.

Po wieloletniej dyskusji na temat narkotyków lub ich braku w golfie, władze PGA postanowiły pod koniec 2007 roku, że od początku sezonu 2008 zawodnicy będą wyrywkowo poddawani testom, zarówno na małych imprezach jak i na turniejach wielkoszlemowych.

Poszukaliśmy i okazało się, że nasz dzisiejszy „bohater” zrobił trochę szumu wokół siebie w 2006 roku, kiedy na turnieju Transitions Championship rozebrał się do pasa, żeby wybić piłkę z wody. Niby nic specjalnego, ale jak się ma taką „oponę” pod koszulką jak Doug, to chyba lepiej się ubrudzić.  Jego piwny brzuszek był tematem żartów przez kilka miesięcy. Oczywiście nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie wygrzebali specjalnie dla was tego wspaniałego momentu.

Swoją drogą znamy co najmniej jednego zawodnika z PGA Tour, który znany jest z tego, że kiedyś przez miesiąc siedział w lodowej grocie na Alasce, jarając przy tym na okrągło…



Komentuj