Hugo Chavez wypowiada wojnę golfistom
Napisane 22.11.2009 przez Tomasz Zembrowski
Hugo ze zdjęciem “Che”, który jak miał przerwę w zajmowaniu się rewolucją to grywał w golfa
Golf – nowy wróg klasowy?
Prezydent Wenezueli Hugo Chavez znalazł ostatnio nowego wroga narodu. Na antenie państwowej telewizji stwierdził, że tylko burżuazja gra golfa, i że golfiści są bardzo leniwi. W związku z powyższym, kiedy ojczyzna potrzebuje miejsca na nowe domy dla swoich ukochanych obywateli, to jedynym sensownym wyjściem, jest wykorzystanie pól golfowych, które mają dobrą lokalizację, często w centrum miasta. Hugo jak na erudytę przystało dodał, że nie ma nic do sportu ale są sporty i sporty. Cóż za głęboka myśl.
W ciągu ostatnich kilku lat rząd zlikwidował już 5 z 28 pól golfowych. Wśród 23, które zostały jest kilka uznanych na całym świecie pól, które działają od lat 50-tych.
Ciekawe, co na to serdeczny przyjaciel Chaveza, entuzjasta cygar (wiadomo na czym skręcanych) Castro? Jemu zdarzało się pograć no i stawianie go na równi z wrogiem klasowym to cios poniżej pasa. Czyżby koniec wielkiego dyktatorskiego romansu?



































Proszę czekaj ...