Hugh Grant – Golfista permanentnie samotny

Napisane 24.11.2009 przez Tomasz Zembrowski

Par2194830Photo by ED Jones

Hugh Grant twierdzi, że nie może sobie znaleźć dziewczyny, o żonie nawet nie wspominając bo gra w golfa, która jest jego prawdziwą miłością, zajmuje mu zbyt dużo czasu.

Jak sam twierdzi z golfem ma całkiem spory problem: “Gdy tylko mówię dziewczynie, że lubię golfa, ona od razu przewraca oczami. Czuję się trochę winny. Jestem dość smutnym przypadkiem. Czytam książki o golfie. Oglądam na YouTube filmiki ze swingiem. W środku nocy wstaję, żeby ćwiczyć zamach przed lustrem.”

46-letni aktor zaczął swoją przygodę z golfem jako 20-latek, ale ze z powodu mizernych wyników i cholerycznego usposobienia kije poszły w odstawkę i pokrywały się kurzem przez ponad dekadę. Dzisiaj aktor może się pochwalić hcp 7, aczkolwiek jak twierdzi jego rozwój drogo go kosztuje “Jeżeli jest jakiś nowy gadżet, kupuje go. Jeszcze się nie zdarzyło, żebym powiedział, nie, nie potrzebuje tego. W domu mam cały pokój wypełniony sprzętem. I oczywiście, nic z tego mi nie pomogło. Podejrzewam, że nawet mi zaszkodziło. Jestem w rozsypce.”

Ostatnio aktor grał w turnieju Dunhill Links (o którym oczywiście pisaliśmy), który jest rozgrywany między innymi na słynnym The Old Course at St. Andrews. W Pro-Amie przed turniejem, grają najlepsi zawodnicy Starego Kontynentu i amatorzy ze świata sportu, rozrywki i biznesu. Grant trafił w tym roku na przyszłorocznego kapitana europejskiej drużyny Ryder Cup – Colina Montgomerego. I bez tego aktor był zdenerwowany ale, jak się gra z “Montym” to już w ogóle sytuacja staje się napięta: “Pierwszy fairway w St. Andrews jest chyba najszerszy na świecie. Więc wszyscy oczekują, że w niego trafisz. Nie ma znaczenia czy jesteś amatorem, i jaki masz hcp, i to właśnie jest problem. Widziałem tam niejednego shanka.”

Pro-Am przed BMW PGA Championship 2007

Brytyjczyk nie ogranicza się jedynie do golfa w Europie. Potrafi wsiąść w samolot, przelecieć kilka tysięcy kilometrów po to, żeby zagrać jedną rundę w USA i wrócić. ” Kiedyś grałem z Dennisem Quaid’em, który ma hcp 1. Ale w Hollywood hcp 1 to u nas hcp12.”

Trudno powiedzieć, kiedy Grant żartuje ale jak na aktora komediowego przystało, potrafi zachować powagę nawet wtedy kiedy wypowiada złote myśli typu: “Na polu jestem wyjątkowo wredny. Jestem najgorszy, uwielbiam rywalizacje, najlepiej o sporą kasę, żadnych pogaduszek i dowcipów. Nienawidzę tego. Chcę tylko poważnego, brutalnego golfa, a jeżeli idzie słabo, robię się naprawdę wredny.”

Irlandzki golfista Paul McGinley nie potwierdził ani jednego z tych faktów.

Zapytany o to, czy chciałby zagrać jak Kevin Costner, czy Adam Sandler, w filmie o golfie, odpowiedział: “To byłaby rola mojego życia. Byłoby świetnie gdyby zapłacili mi za poprawę mojego zamachu.”

5JNHDPW3TTFQ



Komentuj