Deszcz, wiatr, pofałdowane fairwaye i czyhające bunkry czyli tydzień The Open w toku

Napisane 21.07.2017 przez Tomasz Zembrowski

Znalezione obrazy dla zapytania the open logo 2017

Mamy lipiec więc to środek wakacji potocznie nazywanym sezonem ogórkowym…nie w golfie, ponieważ zawsze w lipcu obchodzimy trzecie golfowe święto sezonu…najstarszy turniej wielkoszlemowy The OPEN zwany British Open.

Tegoroczna, 146 edycja obywa się w Royal Birkdale w Southport, Merseyside na północ od Liverpoolu. Pole jest areną tego turnieju po raz dziesiąty (wcześniej grano na nim w 1954, 1961, 1965, 1971, 1976, 1983, 1991, 1998 i w 2008). Pole powstało w 1889, ale w 1922 znacząco przebudowane przez Freda Hawtree  oraz JH Taylora (jednego z założycieli PGA ) a w 1951 roku nadano mu tytuł „Royal „!!!

Pole do najłatwiejszych nie należy więc zobaczymy jak sobie z nim zawodnicy poradzą biorąc pod uwagę nieciekawą prognozę pogody. Może być niezły rollercoaster. 

Zanim jednak zobaczymy kto odbierze puchar i zdobędzie wieczną sławę poczytajcie co nieco o historii tego starego turnieju:

 

Turniej potocznie nazywany The Open lub British Open to najstarszy z czterech turniejów wielkiego szlema i jedyny rozgrywany poza Stanami Zjednoczonymi. Jest on zawsze rozgrywany w trzecim tygodniu lipca każdego roku i jest trzecim w kolejności rozgrywanym majorem w każdym roku, po Masters i US Open.

Początki tej wielkiej imprezy wydają się z perspektywy czasu zabawne. W pierwszej odsłonie turnieju w 1860 roku, rozegranej w Szkocji w Prestwick Golf Club, zwycięzcą został Szkot Willie Park, rok później dzięki zmianie regulaminu w British Open amatorzy mogą konkurować z zawodowcami.

W 1861 wygrywa Tom Morris Sr. jest pierwszy z ośmiu zdobytych tytułów w The Open przez starego i młodego Toma w latach 1861-1872. Do nich należy także rekord wygranej z największą przewagą: ojciec w 1862 wygrał 13 uderzeniami, syn w 1870, 12 uderzeniami i w 1869 11 uderzeniami. Żeby docenić ten wyczyn trzeba pamiętać, że w tym okresie turniej był 36 dołkowy, także wygrana Tigera 15 uderzeniami w 2000 roku jakoś tak blednie. W 1863 roku w turnieju po raz pierwszy jest pula nagród wynosząca 10 funtów. Co ciekawe, zwycięzca otrzymał jedynie mistrzowski pas, a pieniądze powędrowały do zawodników, którzy zajęli 2,3 i 4 miejsce. Najwyraźniej stwierdzono, że mistrz powinien jednak otrzymać jakieś pieniądze i tak w 1864 roku najlepszy zawodnik otrzymał 6 funtów (dla porównania w sezonie 2016 pula nagród przekroczyła 6,5 mln funtów, w tym £1,175,000 dla zwycięzcy

W 1892 roku turniej rozszerzono z 36 do 72 dołków co było w tym czasie było zaskakujące przy standardowych 18 dołkowych turniejach a 6 lat później (1898) po raz pierwszy wprowadzono cuta po dwóch rundach. Po drugiej wojnie światowej termin The Open zgrywał się w czasie z PGA Championship (zaledwie tydzień różnicy) co powodowało, że wielu znakomitych zawodników z tego okresu musiało wybierać jedną imprezę. W tej samej dekadzie, a dokładnie w 1955 roku relację z British Open poraz pierwszy transmitowano w telewizji w stacji BBC. Najwięcej bo aż 6 razy w turnieju The Open wygrywał Harry Vardon (1896, 1898, 1899, 1903, 1911, 1914) a mógł ten rekord wyrównać w kilka lat temu Tom Watson. Tom kilka lat temu obchodził 40 rocznicę wystartowania w The Open. CZTERDZIESTĄ!!!! SZACUNECZEK Panie Tomaszu!!!

339718-650-366

Harry Vardon wygrał w 1903 roku Birtish Open wyprzedzając 6 uderzeniami swojego starszego brata Toma Vardona, a my się zachwycamy braćmi Mollinari. Poza Watsonem, 5 zwycięstw w British mają również na koncie: Szkot James Braid, Anglik John Henry Taylor, Australijczyk Peter Thomson.

Wśród multi-championów zaledwie trzech golfistów wygrywało trzy lata z rzędu a byli to Szkoci Jamie Anderson (1877-1879) i Bob Feguson (1880-1882) oraz Australijczyk Peter Thomson (1954-1956) natomiast wspominany tutaj wielokrotnie Tom Morris Junior wygrał The Open cztery raz pod rząd w 1868, 1869, 1870 i 1872 (w 1871 nie rozegrano turnieju).
Zeszłoroczny tryumfator Zach Jonshon jeśli obroni tytuł dołączy do elitarnego grona zawodników, którzy obronili tytuły w w wieku XX i XXI: (Pádraig Harrington w 2008, Tiger Woods w 2003,Tom Watson w 1982, Lee Trevino 1972, Arnold Palmer w 1962, ,Peter Thompson w 1956 trzy lata z rzędu, Bobby Locke w 1950, Walter Hagen w 1929, Bobby Jones w 1927, James Braid w 1906)

Rory McIlroy dzięki swojemu piłkarskiemu wybrykowi z 2015 roku stał się pierwszym od 1954 zawodnikiem, który nie bronił tytułu. Ostatnim, który miał taki problem był Ben Hogan.

Najmłodszym zwycięzcą turnieju w historii jest Tom Morris Junior – 17 lat 5 miesięcy 3 dni, a najstarszym Tom Morris Senior – 46 lat i 99 dni. Po ponad wieku rywalizacji Szkocja ma 42 zwycięstwa , natomiast USA wysunęło się na prowadzenie po tryumfie Zacha Jonsona i ma 43 zwycięstwa. W nie-wygrywaniu niekwestionowanym liderem jest Jack Nicklaus, który aż siedem razy był drugi i aż 16 razy w czołowej piątce (rekord dzierżony wspólnie z Johnem Henrym Taylorem). A jeśli jesteśmy już przy Nicklausie, to nazwał on swoje pole w Ohio, Muirfield, na część swojego pierwszego tytułu w The Open.

hell-bunker-st-andrews-680x371

Jeśli boicie się bunkrów to St. Adrews jest właśnie tym polem które powinniście omijać. 112 bunkrów chroniących legendarne pole robi nie lada zadymę. Niektóre mają nawet swoje nazwy jak „trumna” czy „piełko” i nie ma w tych nazwach wcale wielkiej przesady. Jednym z najbardziej znanych jest „Road” bunker w okolicy 17 greenu, który pogrzebał już wiele marzeń. David Duval na ten przykład wpadł tam mając 3 uderzenia przewagi nad Tigerem Woodsem w 2000 roku. Niestety skończyło się na ośmiu uderzeniach i David mógł tylko obejść się smakiem.

Inną ofiarą bunktów z St. Andrews był sam Jack Nickalus , który w 1995 wpadł do „piekiełka” na 14 dołku i w końcu udało mu się uciec. W końcu bo zrobił 10 uderzeń!!!

Bob Charles, który wygrał edycję British Open w 1963 roku był nie tylko pierwszym reprezentantem Nowej Zelandii, który zgarnął tytuł wielkoszlemowy ale także pierwszym leworęcznym zawodowcem, który tego dokonał. A droga do tego była długa i wyboista. W czasie regulaminowej gry jego 277 uderzeń (68,72,66,71) dawało remis z Philem Rodgersem i 36 dołkową dogrywkę. Po pierwszej rundzie dogrywki sprawa była nadal otwarta ponieważ Bob potrzebował 69, a Phil 72 uderzeń. Przewaga została znacznie powiększona w czasie ostatniej 18tki gdzie Nowozelandczyk zdeklasował Amerykanina aż 5 uderzeniami (71 do 76).

Dopiero w 1995 roku The Open stała się oficjalną częścią terminarza ligi PGA Tour. The Open rozgrywany w formacie Stroke Play, jest też wyjątkowy ze względu na krajobrazy, ponieważ zawsze rozgrywany jest na polach typu Links, diametralnie różniących się od pól w Ameryce. Turniej organizowany od 1920 roku przez R&A (The Royal and Ancient Golf Club of St Andrews) jest zawsze rozgrywany na polach typu links, i dotychczas 29 razy impreza odbyła się w St. Andrews, 24 w Prestwick, 15 razy Muirfield (16 raz czeka nas już od czwartku), 13 w Royal St George’s, 11 razy Royal Liverpool, 11 w Royal Lytham & St Annes, 9 w Royal Birkdale, 8 razy w Royal Troon, 6 w Musselburgh, 7 w Carnoustie, 4 razy w Turnberry I 2 razy w Royal Cinque Ports.

Chociaż prym wiedzie golfowa mekka (St Andrews jak by ktoś śmiał nie widzieć) to właśnie, drugie na powyższej liście Prestwick było areną pierwszych 12 edycji turnieju. Pole byłoby nadal wśród rotacyjnych „pewniaków – organizatorów” gdyby w 1924 nie stwierdzono, że nie pomieści coraz większej rzeszy fanów. Inną tradycją pierwszego tuzina „British Open” był specjalny pas z wielką wypasioną srebrną klamrą. Zgodnie z pierwotnym regulaminem turnieju, jeżeli ktoś zwyciężył 3 razy pod rząd miał pas na zawsze. Zgarnął go Young Tom Morris. Nie wiemy, czy innego pasa organizatorzy nie znaleźli i czy to było powodem ale tradycja z pasem się skończyła.

Gary Player , który wygrał British Open w 1959, ’68, and ’74jest jedynym golfistą, który w wieku XX wygrał ten turniej w 3 różnych dekadach (Harry Vardon i J.H. Taylor dokonali tego w latach 1890-1910). Player dzierży także rekord największej ilości występów na The Open – 46 razy… że też mu się nie nudzi.

gwsl11_british_open_facts

Mimo nazwy a w zasadzie nieoficjalnego przedrostka „British Open” turniej nie był rozgrywany poza Szkocją do 1894 roku czyli przez 3 dekady od inauguracyjnego turnieju. To właśnie wtedy zawodnicy zmierzyli się z „brytyjskim” Royal St. George gdzie zwyciężył J.H. Taylor za co otrzymał całe 30 funciaków nagrody

Generalnie rozgrywa się go wyłącznie w Anglii i Szkocji chociaż raz rozegrano go w Północnej Irlandii na polu Royal Portrush. W przypadku remisu po 72 dołkach, zawodnicy walczą w 4 dołkowej dogrywce, która jeśli nie da rozwiązania jest kontynuowana w systemie „nagłej śmierci”. Zwycięzca poza czekiem i sławą otrzymuje zwyczajowo „złoty medal” oraz puchar przechodni „Claret Jug”. Poza tym najlepszy amator turnieju otrzymuje „srebrny medal” a „brązowy medal” otrzymują wszyscy inni amatorzy, który dotrwali do rundy finałowej.

W St. Andrews wygrywali: St. Andrews: Tom Kidd (1873), Bob Martin (1876, 1885), Jamie Anderson (1879), Robert Ferguson (1882), Jack Burns (1888), Hugh Kirkaldy (1891), J.H. Taylor (1895, 1900), James Braid (1905, 1910), Jock Hutchison (1921), Bobby Jones (1927), Denny Shute (1933), Dick Burton (1939), Sam Snead (1946), Peter Thomson (1955), Bobby Locke (1957), Kel Nagle (1960), Tony Lema (1964), Jack Nicklaus (1970, 1978), Seve Ballesteros (1984), Nick Faldo (1990), John Daly (1995), Tiger Woods (2000, 2005), Louis Oosthuizen (2010).

Na przełomie 2014 i 2015 Rory McIlroy (wówczas 26 lat ) i Jordan Spieth (wówczas wciąż  jeszcze 21) podzieli między siebie cztery kolejne „mejdżory” .  Ostatnimi osobami, które tego dokonały będąc dwudziestolatkami byli Walter Hagen i  Gene Sarazen w sezonie 1921-1922.

Oczywiście, jak zawsze, znajdziecie u nas link do transmisji.

i na deser mały “fake” ale jaki fajny

 

Adrian Meronk wszedł do tysiąca najlepszych golfistów świata

Napisane 04.07.2017 przez Tomasz Zembrowski

Niby niewiele, niby mały kroczek (prawie tip top), ale jednak trzeba ten fakt odnotować…Adrian Meronk przekroczył granicę tysięcznego miejsca w rakingu OWGR. Już na zawsze pozostanie pierwszym Polakiem, który tego dokonał

Trzymamy kciuki za odbywające się w tym tygodniu eliminacje do The Open i kolejne turnieje wierząc, że nadejdzie czas kiedy Adrian do 9 miejsca na świecie w rankingu WAGR dołoży też top10 wśród zawodowców. 

Poniżej krótki spot o Adrianie z Challenge Tour

 

 

Tydzień zielonej marynary czyli pierwszy szlem w roku nadchodzi

Napisane 05.04.2017 przez Tomasz Zembrowski

Zielona Marynarka Masters

 

Jest początek kwietnia więc każdego szanującego golfistę nurtują dwie sprawy – kto zgarnie zieloną marynarkę i co będą jedli na kolacji zwycięzców. Na drugie pytanie wolałbym w ogóle nie odpowiadać bo jak Danny Willet zaserwuje jakieś angielskie śniadanie na obiad to część zawodników może nie dotrzeć na start. Na pierwsze pytanie natomiast odpowiedź poznamy dopiero w niedziele. Tiger Woods już kolejny raz  nie pojawi się w Auguście. Na Tigerze jednak świat się nie kończy…jest cała reszta, która aż się pali do zwycięstwa. Jest Dustin Johnson, który wyprawia rzeczy nieprawdopodobne w tym sezonie, jest Bubba Watson który chętnie by wygrał tutaj trzeci raz i Phil Mickelson, który w The Masters jest ZAWSZE groźny (wygrywał tu już 3 razy i 5 razy był trzeci), jest Rory, który chce pokazać że nie mimo problemów nadal jest w czołówce, jest Cabrera, który może przez cały rok opalać się w Argentynie a w Masters i tak będzie w czubie. Poza nimi jest jeszcze prawie setka kolejnych zawodników, z któtych każdy dałby się pociąć za zieloną marynarę.

Co z tego wyniknie będziemy wiedzieć już za kilka dni. Ale zanim to nastąpi przypomnijmy sobie czym tak właściwie jest najmłodszy turniej wielkoszlemowy i czym zasłynęła jego arena czyli Augusta National?

A zaczęło się niewesoło, ponieważ powstanie pola Augusta National od początku wisiało na włosku z powodu II Wojny Światowej i Wielkiej Depresji. Pierwotny budżet plan zakładał 1800 członków ale kiedy rozgrywano pierwsze The Masters, w klubie było tylko 76 grających członków. Organizatorów turnieju nie było nawet stać na wypłacenie wygranej pierwszemu zwycięzcy Hortonowi Smithowi (nie mówiąc o pozostałych 17 zawodnikach). Z pomocą przyszli członkowie i wrzucili trochę dolarów do puli nagród. 

Sam pierwotny projekt zakładał też nie jedną ale dwie 18tki (jedną jako pole mistrzowskie a drugą…dla kobiet) korty tenisowe i do squasha oraz 18 dolkowe pole pitch and putt. Do tego wszystkiego miało powstać kilka tuzinów domów dla członków oraz hotel. Skończyło się na 18tce i 9 pitch and putt a dom Dennisa Redmonda zburzonowo i za 100 tysięcy dolarów postawiono domek klubowy. 

 

The Masters nazywany również The Masters Championship lub U.S. Masters. W 1934 roku Robert Tyre Jones i Clifford Roberts postanowili zorganizować turniej golfowy, który zadebiutował jako Augusta Invitation Tornament. Inowacyjnie zaprojektowane pole przez Alistera MacKenzie miało ułatwić publiczności obserwowanie zmagań golfistów. Można powiedzieć że MacKenzie wyprzedził swoją epokę zmieniając ulokowanie pagórków i wzniesień otaczających dołki, tak by widzowie mieli lepszy widok na to, co dzieje się w trakcie gry…ale niestety nigdy nie zobaczył „swojego dziecka” w pełnym rozkwicie, zmarł nagle zanim zasiano pierwszy raz trawę.

gwsl05_master_fact

Clifford Roberts w 1938 roku już chciał nazwać turniej „The Masters, ale Bobby Jones nie był „fanem” tej koncepcji. Jones i Roberts zanim wpadli na pomysł swojego własnego turnieju, próbowali zostać gospodarzami US Open w 1934 roku…dopiero kiedy im odmówiono postanowili zorganizować coś nowego. Clifford był także pomysłodawcą systemu „over-and-under” wykorzystanej po raz pierwszy w Masters  1960 roku. Dziś na żadnym turnieju nie widzi się już ilości uderzeń ale właśnie czy zawodnik jest plus czy minus w stosunku do par pola. Widać świat „łyknął” pomysł.

Pierwotnie planowano zbudować w Auguście 19dołek (i wcale nie chodziło o bar), miał to być krótki 90 jardowy dołek par3 umieszczony miedzy 9 i 18 greenem, na którym przegrywający zawodnik mógłby się odegrać w zakładzie (double ore nothing). Projektu nie zrealizowana częściowo z powodów ekonomicznych a częściowo dlatego, że ów green przeszkadzałby w oglądaniu publiczności zmagań na ostatnim greenie.

MapkaAugusty1931

mapa Augusty z 1931 roku

Od 1937 roku wprowadzono zwyczaj noszenia zielonej marynarki przez członków klubu (chodziło tak na prawdę o to, by oglądający Masters wiedzieli kogo mają poprosić o pomoc albo zapytać którędy do toalety), a od 1949 roku otrzymują ją również zwycięzcy Masters ale po roku muszą ją zwrócić. Gary Player, jest jedynym gagatkiem, któremu udało się jej nie zwrócić po tym jak „zapomniał” jej zabrać rok po zwycięstwie w 1961 roku. Jakbyście chcieli jej szukać to znajduje się ona w muzeum World Golf Hall of Fame in St. Augustine na Florydzie

gary_player_jacket

 

Inną tradycją, kultywowaną do dzisiaj jest mini turniej rozgrywany w dniu treningowym na małym 9-dołkowym polu. W czasie tego mini-turnieju zamiast profesjonalnych caddych torby golfistów noszą ich najbliżsi. Kolejnymi tradycjami jest Champions Dinner, zainaugurowany przez Bena Hogana, czyli obiadek tylko dla specjalnych gości. Umownie menu ustala broniący tytuł. Kolejną tradycją są „honorowe uderzenia” wykonywane przez największych golfistów w historii (Snead, Nelson, Palmer to tylko wierzchołek góry lodowej). Od 1940 roku ustalono, że turniej ma odbywać się w pierwszym pełnym tygodniu kwietnia . Liczba zawodników jest mniejsza, w porównaniu do innych szlemów, ponieważ dawniej nie odbywały się tu kwalifikacje – do Augusta National Golf Club zawodnicy mogli wejść jedynie na zaproszenie.
W odróżnieniu do pozostałych trzech zawodów Wielkiego Szlemu, The Masters jest zawsze rozgrywany na tym samym polu – Augusta National Golf Club w stanie Georgia, na polu, którego współautorem był sam Bobby.

WojnaAugusta

Pierwsza edycja turnieju Masters została rozegrana w 1934 roku ( zwycięzcą został Horton Smith). Co ciekawe w pierwszym roku front 9 pełniły rolę dołki 10 – 18, (back 9) rozgrywano dołki od 1 – 9. w następnym roku jednak zmieniono tą kolejność, która obowiązuje do dnia dzisiejszego. W latach 1943-1945 turniej nie odbywał się z powodu II Wojny Światowej, poza tym pole zostało przemianowane na wojskową farmę hodującą bydło (200 sztuk) oraz indyki (1400 sztuk).

gwsl12_master_fact

The Masters jest pierwszą imprezą:

gdzie rozegrano 72 dołki w 4 dni,

gdzie zmieściło się 1000 samochodów na parkingu,

którego przebieg był transmitowany w radiu,

gdzie wykorzystano liny do odseparowania oglądających i grających,

gdzie wybudowano trybuny dla oglądających,

gdzie zatrudniono prywatnych detektywów, żeby zapewnili bezpieczeństwo i uniemożliwili poza klubową sprzedaż biletów
Najwięcej razy bo aż 6-krotnie zieloną marynarkę ubierał Jack Nicklaus (między 1963, a 1986 – ostatni raz w wieku 46 lat), Arnold Palmer i Tiger Woods dokonali tego cztery natomiast Jimmy Demaret, Sam Snead, Gary Player, Nick Faldo i Phil Mickelson trzy razy. Tiger Woods zapisał się na kartach historii wygrywając tutaj w 1997 roku przewagą – bagatela 12 uderzeń (miał wówczas zaledwie 21 lat!!!!). Tylko trzem zawodnikom udało się obronić tytuł dokonał tego Jack Nicklaus w 1966 roku, Woods w 2002 i Nick Faldo 1990 roku.

Inną słynną historią z Augusty jest Gene Sarazen i jego „strzał o którym usłyszał cały świat”. W 1935 roku w rundzie finałowej na 4 dołki przed końcem miał 3 uderzenia straty ale na dołku 15 zrobił albatrosa, dogonił Craiga Woodsa, doprowadził do dogrywki i wygrał. Odsłona turnieju również przeszła do historii z powodu albatrosa Louisa Osthuizena, oraz strzału z lasu Bubby Watsona, który dał mu w efekcie zwycięstwo w dogrywce i tytuł.

Zresztą sami zobaczcie

W 1964 roku Jack Nicklaus „ubiera” w marynarkę zwycięzcę Arnolda Palmera. Co ciekawe obaj panowie oraz John Harris aktualnie grający w Senior Tour są jedynymi zawodowcami posiadający członkostwo w klubie Augusta i mogę tutaj grać przez cały sezon. Teraz już rozumiemy, dlaczego Palmer nie chce już otwierać honorowo turnieju…nagrał się już tutaj.  O tym jakie to wyróżnienie niech świadczy fakt, że jedynym prezydentem, który dostąpił tego zaszczytu jest Dwight (Ike) Eisenhower. (jeziorko jego imienia, otacza małe pole, które obserwujecie w środowej rozgrzewce).

 

Jak się okazuje nawet mosty mają tutaj nazwy: na 15tce jest Sarazen Bridge, który ma uhonorować wspominane wcześniej uderzenia Gena Sarazena z 1935 roku, na 12tce jest the Hogan Bridge by uhonorować  rekordowe 274 uderzenia z 1953 roku Ben Hogana a na 13tce jest the Nelson Bridge by upamiętnić wyniki Nelsona na 12 i 13tce w 137 roku, który dały mu zwycięstwo w 1937.

 


Powrót na górę strony